niedziela, 13 września 2015

Warszawskie media o wystawie ikon z naszej pracowni

Wystawa ikon zatytułowana „Wierzę w Syna Bożego”, która gościła w dniach od 5 do 13 września 2015 r. w podziemiach Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na warszawskim Starym Mieście, wzbudziła spore zainteresowanie lokalnych mediów. Przypomnijmy, że na ekspozycję świętych wizerunków składały się prace 30 twórców związanych w pracownią Droga Ikony.

Audycję z organizatorami wystawy na miejscu nagrało Radio Plus:
 
http://www.radioplus.pl/wiadomosci-lokalne-czytaj/93983/ikony_w_podziemiach


Do studia twórców i organizatorów zaprosiło na "Rozmowę na co dzień" Radio Warszawa:

http://radiowarszawa.com.pl/2015/09/rozmowa-na-co-dzien-o-pisaniu-ikon-i-o-wystawie-wierze-w-syna-bozego/


Informację o wystawię jak i o tradycyjnej technice wykonywania ikona w naszej pracowni opublikował Gość Niedzielny - oddział warszawski:

http://warszawa.gosc.pl/doc/2685379.Modlitwa-na-desce

 

Ikony z naszej pracowni w Sanktuarium MB Łaskawej

W podziemiach Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na warszawskim Starym Mieście w dniach 5-13 września 2015 r. pracownia Droga Ikony zorganizowała wystawę ikon zatytułowaną „Wierzę w Syna Bożego”. Wystawa jest owocem rocznej pracy i modlitwy ikonopisów w ramach trzyletniego cyklu Medytacji Ikonograficznych, który jest odpowiedzią grupy na zaproszenie Episkopatu Polski do włączenia się w program duszpasterski przygotowań Kościoła do Jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski. Ekspozycja obejmuje 48 dzieł wykonanych przez trzydziestu twórców.




Ikony rozmieszczone w dwu podziemnych przestrzeniach zaprezentowane zostały w sposób tematyczny. Na tle ceglanych ścian wokół wielkiego żelaznego krzyża Chrystusa zaprezentowano Oblicza Syna Bożego w postaci Mandylionu, a na bocznej ścianie wizerunki Pantokratora Władcy Wszechświata. Na sztalugach ustawionych w półkolu umieszczono ikony Matki Bożej z Dzieciątkiem w przedstawieniach Umilenie, Krzewu Gorejącego, MB Piotrowską, Fatimską oraz Śnieżną - Salus Populi Romani. W drugim mniejszym pomieszczeniu zaprezentowano m.in. ikony Trójcy Świętej, Przemienienie Pańskie oraz Deesis – Dzieciątko adorowane przez Aniołów, a także świętych Piotra i Pawła oraz Józefa.



Opowiadając o wystawie licznie zgromadzonym podczas wernisażu gościom, Krzysztof Mędza podkreślił, że każda ikona to kilkadziesiąt lub kilkaset godzin pracy i modlitwy, będącej świadectwem wiary twórców, którzy w swej pracy kierują się przesłaniem głoszenia Dobrej Nowiny.

Wystawa była w czerwcu prezentowana w kościele św. Szczepana Męczennika na warszawskim Mokotowie, a kolejne jej odsłony w tym roku przewidziane są w Poznaniu w Galerii U Jezuitów, w Radomiu podczas Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej oraz w Galerii Stalowa w Stalowej Woli.

 
Na obszerniejszą foto relację z otwarcia wystawy zapraszamy do naszej galerii na facebooku.
  
Kliknij na poniższe zdjęcie:
  
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.685904488175687.1073741871.196091590490315&type=3&uploaded=14


Tekst: Jolanta Wroczyńska
Fot. Ewa Truszkowska - Fotografikon

II Plener Ikonopisarski - Czerwińsk 2015

W dniach 5-16 sierpnia 2015 r., już po raz drugi, Droga Ikony zorganizowała plener ikonopisów. Odbył się on w Czerwińsku nad Wisłą przy Sanktuarium Matki Bożej Czerwińskiej, której kustoszami są Księża Salezjanie. Ogółem, w plenerze udział wzięło ponad 30 osób związanych z pracownią Drogą Ikony, niektórzy przyjechali tylko na kilka dni, inni na cały pobyt. Założeniem organizatorów jest udział w plenerze osób samodzielnie pracujących nad ikoną, ale pomagaliśmy sobie nawzajem, robiąc korekty, dyskutując nad tajnikami techniki pisania ikon i wymieniając doświadczenia z osobami przybyłymi spoza warszawskiej pracowni.



Plener to jedna z form programu „Medytacji ikonograficznych”, zaproponowanych przez o. Jacka Wróbla SJ, w związku z przygotowaniami do Jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski. Obecny rok w tym programie przeżywamy pod hasłem „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, którego symbolem jest krzyż, a ikonami przewodnimi – Mojżesz ukazujący miedzianego węża na pustyni i Ukrzyżowanie Chrystusa. Wezwanie do nawrócenia i jego podjęcie wiąże się z wydarzeniami paschalnymi, znajdującymi kulminację w wydarzeniu Krzyża, który jest znakiem naszego zbawienia. Symbol krzyża jest również atrybutem męczenników, którzy oddając swoje życie za wiarę w Chrystusa, łączą się z Jego ofiarą krzyżową za nawrócenie świata. W duchu wiary, aby poprzez osobiste przeżycia, twórczą ekspresję i modlitwę włączyć się w program medytacji ikonograficznych, wybieraliśmy przedstawienia naszych ikon. A ponieważ plener odbywa się dokładnie w czasie pielgrzymki do Częstochowy, włączyliśmy się – podobnie jak w ubiegłym roku – w program duchowy 35. Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej na Jasną Górę pt. „Bądźcie stróżami poranka”. Codziennie po porannej Mszy świętej spotykaliśmy się na czytaniu rozważań specjalnie przygotowanych na pielgrzymkę.



Czerwińsk jest doskonałym miejscem do pracy i modlitwy, oddalonym od codziennego zgiełku, gdzie jedynie cudowna ikona Matki Bożej Czerwińskiej przyciąga wiernych na modlitwę. Na zakończenie pleneru w święto Matki Bożej Królowej Polski, które połączone jest z dorocznym świętem plonów i zwyczajowym odpustem w Czerwińsku, przygotowaliśmy na murze ogrodzenia klasztornego wystawę naszych prac. Przy pięknej słonecznej pogodzie i w odpustowej atmosferze wystawa wzbudzała zainteresowanie i skłaniała do podejmowania rozmów twórców ze zwiedzającymi. Wieczorem, pomimo upalnej pogody, która dokuczała nam przez cały pobyt, zorganizowaliśmy pożegnalne ognisko. Zapraszamy za rok w terminie 1-15 sierpnia 2016.





Historia czerwińskiego klasztoru, położonego malowniczo na wysokiej skarpie nad Wisłą, pomiędzy dwoma wąwozami, sięga XII wieku, kiedy to biskup płocki sprowadził zakon kanoników regularnych, którym powierzył budowę kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny oraz klasztoru.

Obraz Matki Bożej Czerwińskiej pochodzi z 1612 roku i został namalowany przez Łukasza z Łowicza. Jej pierwowzorem jest ikona Matki Bożej Śnieżnej (Salus Populi Romani), znajdująca się w bazylice Santa Maria Maggiore w Rzymie. Czerwińska Madonna z Dzieciątkiem, trzyma insygnia władzy królewskiej berło i białą chustę – starożytny znak władzy monarszej, który dla ludu Bożego stał się symbolem opieki, ocierającej łzy cierpiących, dlatego nazwana została Matką Bożą Pocieszenia.



Kult ikony czerwińskiej sięga początków jej powstania, słynący cudami obraz znalazł potwierdzenie w XVII wieku przez biskupa płockiego. Liczne wota dziękczynne świadczą o wdzięczności za otrzymane łaski, a najcenniejszym z nich jest pochodząca z XVII wieku srebrna sukienka, która zdobi cudowną ikonę odsłanianą dla wiernych w głównym ołtarzu.

W 1967 roku papież Paweł VI przyznał świątyni w Czerwińsku tytuł Bazyliki Mniejszej, a trzy lata później koronacji cudownego wizerunku koronami papieskimi dokonał Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński. W pierwszą rocznicę koronacji uroczystościom przewodniczył kardynał Karol Wojtyła, a w 1984 roku Jan Paweł II przekazał w darze sanktuarium kielich mszalny.



Do Czerwińska pielgrzymowali królowie – w 1410 roku w drodze pod Grunwald zatrzymał się król Władysław Jagiełło ze swoim wojskiem, które dla przeprawy przez Wisłę zbudowało drewniany most pontonowy, a po wygranej bitwie król złożył w świątyni srebrne wotum i swój hełm rycerski. W 1593 roku zanotowano obecność Zygmunta III Wazy. W XVII wieku przed cudownym obrazem modlił się Władysław IV i pozostawił wotum z napisem: „Bliski śmierci zdrowie otrzymał”, a następnie siebie i losy Rzeczypospolitej opiece Matki Bożej powierzał Jan Kazimierz.

Historia zniewolonej ojczyzny, pożary i wojny zostawiły ślady na tym pięknym obiekcie. Jednak od 1923 roku, kiedy klasztor z kościołem i parafią trafił w ręce Salezjanów, rozpoczęły się kolejne odbudowy i renowacje. Odsłonięto i zabezpieczono romańskie freski, odbudowano jagiellońskie skrzydło klasztoru, dokonano nowej aranżacji otoczenia kościoła i klasztoru, a z okazji 400-lecia obecności cudownego obrazu Matki Bożej Czerwińskiej zakończono jego konserwację. Obecnie trwa wymiana pokrycia dachu w części klasztornej.



Na obszerną foto relację z II Pleneru Ikonopisarskiego w Czerwińsku zapraszamy do naszej galerii na facebooku.
 
Kliknij na poniższe zdjęcie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.685899244842878.1073741870.196091590490315&type=3&uploaded=42



Tekst: Jolanta Wroczyńska
Fot. Ewa Truszkowska - Fotografikon

wtorek, 1 września 2015

"Wierzę w Syna Bożego" - wystawa ikon pracowni

Twórcy związani z pracownią Droga Ikony dzielą się owocami swojej modlitwy i pracy ikonopisarskiej podczas wystaw zatytułowanych "Wierzę w Syna Bożego". Tytuł związany jest z 3-letnim cyklem przygotować do Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski i nawiązuje do programu duszpasterskiego opracowanego przez komisję specjalną Episkopatu Polski na tę właśnie okazję.

Na wystawach w Warszawie, Poznaniu, Radomiu i Stalowej Woli zostanie pokazanych około 40 ikon.

Wernisaż wystawy udostępnionej w podziemiach Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Warszawie odbędzie się 5 września 2015 r. o godz. 16.00. Ekspozycja dostępna będzie do 13 września:
  • poniedziałek-środa w godz. 15.00-21.00
  • czwartek-niedziela w godz. 9.00-21.00
 

wtorek, 19 maja 2015

Relacja z warsztatów "Św. Juda Tadeusz"

Od września 2014 do stycznia 2015 w warszawskiej pracowni Drogi Ikony trwały warsztaty w temacie ikony św. Judy Tadeusza Apostoła. W zajęciach prowadzonych przez Urszulę Klimowicz brało udział 7 osób.
 

    

Zapraszamy do zapoznania się z refleksjami powarsztatowymi dwóch uczestniczek zajęć.

W pracowni Drogi Ikony w I semestrze 2014/2015 odbyły się sobotnie warsztaty z ikoną św. Judy. Prowadząca warsztaty Urszula Klimowicz pokierowała nami z iście matczyną czułością. Na każde zajęcia Ula przygotowywała nam „czytanki” o św. Judzie, dzięki czemu nie tylko obraz ale i słowo było obecne w naszych kontemplacjach. Kształciliśmy dłonie w sztuce malowania a lektury przemieniały nasze oczy i serca by lepiej zrozumieć naukę świadectwa świętego Judy Tadeusza. 
W relacji z Ulą dominuje olbrzymi szacunek dla indywidualności  innych, ich własnej perspektywy, wyborów i decyzji. Z rodzicielską cierpliwością pozwala na popełnianie drobnych błędów (skoro taka nasza wola ) bo doskonale wie jak to potem ponaprawiać i udoskonalić. Ikonę można napisać  samemu w domu bez warsztatów ale uczestnictwo w warsztatach i opieka Mistrza daje komfort eksperymentowania, można się odważyć zrobić coś inaczej korzystając z komfortu , że ktoś czuwa i pomoże jak zajdzie potrzeba. Nie bez znaczenia jest bogata wymiana doświadczeń z innymi ikonopisami. To doskonała nauka i o to właśnie chodzi w warsztatach. 

Już z kilkutygodniowej perspektywy czasu widzę, że Św. Juda przeprowadził nas tą drogą ikonową po swojemu. Pierwsza nauka z serca płynąca to pokora „Ja jestem drugi bo On jest pierwszy”, Św. Juda trzyma wizerunek Chrystusa jak tarczę – zdaje się mówić „On jest moją siłą, wszystko jest przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie”. Głowa lekko pochylona w ukłonie przed Pantokratorem. Kwintesencja apostołowania. Wiele rzeczy nie wychodziło nam tak jak chcieliśmy a jednak na koniec nawet nasze błędy i pomyłki nabierały sensu. Druga nauka to wytrwałość przyjętej drogi, choć na pewno było Mu trudno. Mylony był z swoim imiennikiem, zdrajcą Judaszem – musiały mu towarzyszyć pomówienia, niesłuszne oskarżenia i złe traktowanie, podejrzliwość nawet po wyjaśnieniu pomyłki. Nie poddał się, robił to co miał nakazane, to co uważał za słuszne.
 I trzecia nauka, ze spotkania z św. Judą Tadeuszem płynąca, to siła jaką daje Chrystus swoim apostołom. Teraz i ja patrzę na wizerunek św. Judy inaczej, już rozumiem dlaczego jest „od spraw beznadziejnych” – bo kto jak nie on jest mistrzem pokonywania przeciwności? 
 

Św. Juda ukończony, zagościł u w domu i towarzyszy nam w codzienności, pisany był konkretnej intencji, bardzo trudnej i ważnej dla mnie. Patrzę na jego pochyloną rozświetloną głowę mędrca i korzystam z Tej siły, którą ma w sobie ten Apostoł. Wystarczy jedno spojrzenie by przypomnieć sobie o drodze pokory, wytrwałości i wiary. Obyśmy nie byli, jak  pisze św. Juda w swoim liście jak „obłoki bez wody wiatrami unoszone…drzewa jesienne nie mające owocu, dwa razy uschłe, wykorzenione, rozhukane bałwany morskie,…gwiazdy zbłąkane,  dla których nieprzeniknione ciemności na wieki przeznaczone”.

Pisałam ikonę jako modlitwę w intencji trudnej sprawy a dostałam silnego sprzymierzeńca w walce z chorobą naszych czasów acedią. Bo nigdy nie wiadomo dokąd nas droga zaprowadzi, prawda?  (Iza)
 


*  *  *

Warsztaty na Drodze ikony były dla mnie bardzo mocnym przeżyciem. Nie mam dużego doświadczenia. Nie znam techniki pisania ikon (to była moja druga ikona). Teologię ikony poznaję dopiero od niedawna. Mimo tych słabości i tak dotkliwych braków jakie dawały o sobie znać, wydarzyło się na warsztatach coś wyjątkowego. Ikonę świętego Judy Tadeusza udało mi się napisać/namalować cudem. Miałam wrażenie, że to opieka Boża, która prowadzi wszystkich uczestników warsztatów nie pozwala mi się załamać (nie wychodziło), że to osobiste modlitwy każdego z uczestników i gorące pragnienia wielu serc, aby powstało coś dobrego i pięknego. To wszystko pomagało iść dalej pomimo trudności. Jestem przekonana, że trud wielu osób, które były w tej pracowni przede mną, osób, których nawet nie poznałam, ich modlitwy i wielka pracowitość, one to sprawiły, że pomimo tak ogromnych trudności udało mi się ikonę stworzyć. O własnych siłach z pewnością bym tego nie zrobiła.

Ikona jest wymagająca. Wymaga ogromnej precyzji, dyscypliny, sumienności, a także, i to przede wszystkim, duchowego przygotowania. Przyzwyczajona do malarstwa zachodniego, nazbyt swobodnego, dającego niemal nieograniczone możliwości, zderzyłam się z rzeczywistością surową, poważną, dostojną, która w pierwszym zetknięciu mocno mnie onieśmielała, a momentami nawet przerażała. Patrzyły na mnie oczy wielu świętych. Pilnowały przestrzeni sacrum. Dotykały mnie ich cnoty, ich święte życiorysy. Miałam wrażenie, że z każdego kąta patrzy uważnie święty i prowadzi mnie za rękę, jak małe dziecko, które za chwilę upadnie i się potłucze. Byłam naprawdę przerażona... W pewnym momencie zaczęłam płakać, bo oblicze świętego Judy Tadeusza wydawało mi się smutne, ciemne, pozbawione światła. Przemalowałam je i zaczęłam od nowa... Cudem udało się stworzyć nowe, dużo jaśniejsze i piękniejsze oblicze.
 

Takie momenty zwrotne, kiedy cała dusza drżała ze strachu, zdarzały się wielokrotnie. Duch Boży łamał mnie, pochylał nad ikoną, prowadził do miejsc, które trzeba mi było poznać i zachwycić się nimi. Sacrum jest obecne w ikonie. Jeśli nie pozwolimy, by ono zajaśniało, ikona nie będzie ikoną. Będzie obrazkiem, lecz nie ikoną. Sacrum jest przestrzenią, która sama określa warunki i dyktuje reguły. Trzeba się ugiąć przed ikoną, trzeba się nisko pochylić. Uznać własną słabość, własną niemoc, by iść dalej z pomocą Bożą. Tego doświadczyłam na warsztatach, co było nieocenioną pomocą na drodze nawrócenia. Ikona ryje we wnętrzu człowieka prawdziwe Oblicze Chrystusa i przemienia. To Oblicze ikoniczne, znane od tysięcy lat, nie jest już moją własną wizją, lecz uznanym i czczonym Świętym Obliczem. Jak tak wielkie sacrum może nie pochylać? Jeśli nie pochyla, nie uczy pokory, to znaczy, że nie jest prawdziwie ikoną.

Ikona jest drogą dla ludzi odważnych i bardzo mocno związanych z Bogiem. To droga dla tych, którzy chcą być bliżej Chrystusa. Nieocenione rekolekcje.  (Magdalena Anna)

Na obszerniejszą fotorelację zapraszamy do naszej galerii na facebooku.
 
Kliknij na poniższe zdjęcie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.641131159319687.1073741864.196091590490315&type=3



zdjęcia: Urszula Klimowicz

wtorek, 21 kwietnia 2015

Relacja z warsztatów "Nie płacz po Mnie, Matko"

W semestrze wiosennym, od lutego do marca - w liturgicznym okresie Wielkiego Postu - w naszej warszawskiej pracowni odbyły się warsztaty w temacie ikony "Nie płacz po Mnie, Matko", prowadzone przez Joannę Zabagło. Wzięło w nich udział 8 osób, które dzięki tym zajęciom kształciły swoje ikonopisarskie umiejętności w dziedzinie modelunku i rozjaśnień karnacji. Spotkanie z tematem pasyjnym było znakomitą formą twórczego i refleksyjnego przeżycia Wielkiego Postu, a ukończenie ikon przypadło na czas poprzedzający Wielki Tydzień, który liturgicznie i modlitewnie najbardziej przybliża nas do tajemnicy Chrystusa Umęczonego.




Dzielimy się osobistą refleksją po warsztatach jednej z Uczestniczek:

Warsztaty poświęcone ikonie „Nie płacz nade Mną, Matko” były dla mnie niesamowitym czasem przygotowania do Triduum Paschalnego. Myślałam o tej ikonie od dawna, ale nie spodziewałam się, że chwile spędzone nad tą ikoną będą dla mnie tak zaskakujące. Przed rozpoczęciem warsztatów zastanawiałam się o kolorystce, złoceniu. Zaś podczas pracy nad ikoną, najważniejsze okazało się pokazanie uczuć Matki Bożej, która jest spokojna pomimo bólu i płaczu nad zmarłym Jezusem. Jak trudne okazało się ukazanie jej miłości i bliskości. Z kolei, nie lada zadaniem okazało się również przedstawienie twarzy Chrystusa, tak spokojnej i dającej nadzieję na Zmartwychwstanie.

Dzięki tym warsztatom otrzymałam szansę poznania istoty Wielkiej Soboty, której wcześniej nie rozumiałam. Dziękuję. Ogromne podziękowania dla Asi zarówno za wprowadzenie do ikony „Nie płacz nade Mną Matko”, materiały tematyczne jak również pomoc przy pisaniu ikony, bez której czasem trudno było postawić kolejną kreseczkę. (Ola)

Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z warsztatów w naszej galerii na facebooku.

Kliknij na poniższe zdjęcie:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.632083740224429.1073741863.196091590490315&type=3


Zdjęcia: Joanna Zabagło

piątek, 13 lutego 2015

Semestralna prezentacja działań naszej Pracownii

Po zakończeniu zimowego semestru pracy twórczej, 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, zwanego popularnie świętem Matki Bożej Gromnicznej, zgromadziliśmy się w kościele parafialnym na Mszy św. w intencji Drogi Ikony, po której w kaplicy św. Judy Tadeusza otwarta została wystawa ikon uczestników pracowni i warsztatów.



Na wystawie zaprezentowane zostały prace wykonane podczas cotygodniowych spotkań w pracowni i pracy indywidualnej oraz weekendowych warsztatów tematycznych, które jesienią poświęcone były m.in. św. Judzie Tadeuszowi i prowadzone przez Ulę Klimowicz oraz Mojżeszowi w objawieniu chwały Bożej w krzewie gorejącym, które przeprowadziła Joanna Zabagło. Pokazane zostały również prace wykonane podczas kursów rysunku ikonograficznego, które prowadzi na kilku stopniach zaawansowania Elżbieta Cyganek. Kursy cieszą się dużym zainteresowaniem, ponieważ rysunek jest etapem przygotowawczym do pisania ikon, uczy umiejętności manualnych, ale także prowadząca przekazuje wiedzę z historii sztuki, zasad uniwersalnych kanonu ikony, omawia genezę poszczególnych przedstawień oraz tradycji i szkół ikonograficznych.

Prace z kuru rysunku przygotowawaczego


Podczas spotkania dostępny był katalog naszej wystawy maryjnej „Błogosławiona, któraś uwierzyła”, prezentowanej w 2014 roku w kilku miejscach w Polsce, złożony z 50 reprodukcji ikon powstałych na Drodze Ikony oraz tekstów o. Aleksandra Jacyniaka i o. Jacka Wróbla SI, a także płyty Chóru Rodzinnego „Soli Deo”, kolędy i pastorałki oraz pieśni pasyjno-wielkanocne.



Spotkanie zgromadziło wielu twórców i przyjaciół Drogi Ikony oraz licznych parafian, którzy po Mszy św. z gromnicami w rękach przyszli oglądać nasze prace. Było jak zazwyczaj okazją do rozmów, które koncentrowały się na objaśnianiu konkretnych przedstawień na ikonach, rozmowach o rysunku i technice malowania ikon, a także o tym, iż nie trzeba być artystą, aby pisać ikonę, bo to wiara i zaufanie Opatrzności Bożej kierują sercem, umysłem i ręką ikonnika.



Ponieważ nasza wystawa zbiegła się w czasie z zakończonym w Kościele Powszechnym Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan, rśmy także o roli ikony w modlitwie ekumenicznej, tak jak ją sami rozumiemy. Wyraża się ono w radości, że dzięki pracowniom ikonograficznym, które powstają w Kościele zachodnim jako forma jego działalności duszpasterskiej, rozwija się znaczenie i rozumienie ikony w życiu współczesnych chrześcijan, przełamując niewiedzę i przypisywanie ikony jedynie do cerkwi. Hasłem Tygodnia były słowa Jezusa wypowiedziane do Samarytanki spotkanej przy studni Jakubowej: „Daj mi pić!”, które to wydarzenie pokazuje, jak Chrystus przełamywał mentalność mu współczesnych, uczniów, żydów i pogan, ukazując, że w Zbawicielu wszyscy otrzymają wodę życia. Może dzisiaj ikona właśnie staje się wodą życia dla poszukujących Boga?

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do zakładki „Propozycje”, gdzie znajdują się informacje o nowych warsztatach i kursach, zapraszamy także do odwiedzenia naszej pracowni przy parafii św. Szczepana w Warszawie.



Większą liczbę zdjęć z prezentacji można obejrzeć w naszej galerii na Facebooku



tekst: Jolanta Wroczyńska
Foto: Ewa Truszkowska