poniedziałek, 16 stycznia 2017

Święty prorok Eliasz - relacja z warsztatów

W listopadzie i grudniu 2016 r. w naszej pracowni w Warszawie odbyły się warsztaty ikonopisania w temacie "Święty prorok Eliasz", prowadzone przez Joannę Zabagło. W zajęciach dedykowanych dla średnio zaawansowanych ikonopisów wzięło 8 osób.

Poniżej dzielimy się osobistymi refleksjami dwóch uczestniczek.



*  *  *

Miałam możliwość uczestniczenia w tych warsztatach w grupie 8 osób  pracujących nad ikoną Proroka Eliasza. Jego  postać i dzieje biblijne przybliżyła nam Prowadząca – w formie przygotowanych dla nas tekstów oraz fotokopii ilustracji jako  przykładów przedstawień  ikonowych, do wyboru, dla zainspirowania nas do pracy nad tematem. Otrzymaliśmy także dodatkowe materiały pomocnicze w postaci rysunków ptaków (kruka ), roślin i gór - do wykonania „wprawek”, które są bardzo pomocne przy pracy już na samej desce .

Lektura tekstów i rozmowy na temat Proroka Eliasza, prowadzone w trakcie warsztatów, pozwoliły mi uświadomić sobie  jak niezwykłą postacią  był Eliasz i zachęciły mnie  do poszukiwania dotyczących go tekstów, których jest niemało - zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie (m in. I i II Księga Królów, Księga Malachiasza, Ewangelie), a także we współczesnych publikacjach internetowych. Warto poświęcić uwagę zwłaszcza tekstom źródłowym  (Biblii), z których wyłania się postać „męża sprawiedliwego, człowieka wielkiego Ducha, żyjącego według nakazów Pańskich. Rozmodlony, w życiu i w postępowaniu prawy, pragnął całym sercem służyć wiernie Bogu, dlatego Bóg powołuje go powierzając  mu misję nawrócenia ludu Izraela w czasach szerzącego się odstępstwa i składania czci bogom pogańskim” (cytat z komentarzy współczesnych).


Eliasz to jeden z największych proroków Starego Testamentu. Żył w IX w. przed Chrystusem, za rządów króla Achaba (874-853); zakończył życie za czasów króla Ochozjasza (853-852). Wspomina go Księga Kronik, ale znany jest przede wszystkim  z czterech opowiadań z Pierwszej i Drugiej Księgi Królewskiej. Autor biblijny podaje, że Eliasz przybył z miasta Tiszbe w Gileadzie (1 Krl 17,1) miejscowości leżącej na wschodnim brzegu Jordanu.  Jego imię  oznacza  "Jahwe jest moim Bogiem". Pojawia się w Biblii jako  wysłannik Boga, przekazuje proroctwa ( nie zawsze pomyślne dla odbiorców) i polecenia .

Niezwykle trudne zadania, powierzane przez Boga Prorokowi Eliaszowi stawiały go często w sytuacji zagrożenia życia  - wskutek prześladowania ze strony władcy (króla Achaba i jego żony Izebel), konieczności ucieczki na pustynię lub w góry, zagrożenia śmiercią głodową. Mimo to - Eliasz był  posłuszny Panu Bogu, wierny, niezłomny  w wierze i odważny, a Bóg – wysyłając go w niebezpiecznych misjach- pamiętał o nim i zapewniał mu  nie tylko pożywienie ale i ratunek z opresji. Jedną z takich sytuacji życiowych Eliasza jest tematem mojej ikony : Eliasz  znajduje  się  przed wejściem do groty położonej na wschód od Jordanu, gdzie udał się uciekając przed gniewem króla Achaba po przekazaniu mu przepowiedni o kilkuletniej suszy. Pan Bóg polecił Eliaszowi schować się przy potoku Kerit, „z którego będzie pił wodę, a kruki będą mu przynosić rano chleb  i mięso wieczorem” (1 Kr.17).


Moja ikona przedstawia Eliasza siedzącego na kamieniu przed wejściem do groty , przy której płynie ów potok, obserwującego nadlatującego kruka z chlebem w dziobie. Pracując nad tą ikoną, zastanawiałam się – o czym mógł  wtedy myśleć Eliasz? To jedna z tych trudnych sytuacji , gdy  niewątpliwie obawiał się o swoje życie, ale ufał Bogu – dlatego cała postać Eliasza jest spokojna, nie widać przerażenia czy niepokoju na twarzy, oczekuje nadlatującego kruka, zgodnie z zapowiedzią - przynoszącego mu pożywienie. Nie był to pierwszy i jedyny przypadek, gdy – wykonując posłanie/polecenie Boga-  Prorok Eliasz  świadomie pakował się w poważne kłopoty. Świadczy o tym chociażby sytuacja na Karmelu, gdzie czczono Baala-Adonisa, a gdy  Prorok wzniósł ołtarz i dzięki żarliwej  modlitwie  znalazł potwierdzenie dla swej wiary, pojawił się  ogień, będący dowodem przyjęcia ofiary przez Boga, wówczas Eliasz „wytracił” proroków Baala. Nie baczył na konsekwencje, narażając się Izebel, która na  wieść o tym wydarzeniu  jeszcze bardziej zawzięła się na Proroka, który musiał po raz kolejny ratować się ucieczką.

Prorok Eliasz  znał siłę modlitwy –  „Eliasz był prorokiem jak ogień, o słowie potężnym, które zamykało i otwierało niebo. Starożytni Żydzi wierzyli, że posiada on klucze do bram niebios, przez które wpuszcza modlitwy, by przedstawić je Bogu.” (cytat z komentarza współczesnego).

Ciekawym elementem ikony jest kruk, nadlatujący do Eliasza z chlebem w dziobie. W Biblii o kruku po raz pierwszy wspomina księga Rodzaju, w kontekście potopu, gdyż Noe wysyłał kruka na zwiady, a ten wylatywał i wracał dopóki nie wyschła woda na ziemi. To właśnie kruk dostarczał Eliaszowi pokarm , wysyłany przez samego Boga (I.Kr.XVII.6) . W ikonografii chrześcijańskiej  kruk z chlebem w dziobie jest symbolem Bożej opatrzności. Jest atrybutem m.in. Benedykta z Nursji i Pawła Pustelnika. Kruk, uznawany za najbardziej inteligentnego  z ptaków, stał się symbolem wiedzy, ptakiem proroczym, ptakiem światła i świtu. Dlatego poświęcony był wszystkim bogom i herosom związanym ze słońcem, światłem i wiedzą , począwszy od starożytności pełnił ważna rolę w mitologiach,  w symbolice chrześcijańskiej a także w heraldyce. W niektórych opowieściach kruk jest postacią negatywną, w innych –  sojusznikiem pomagającym przezwyciężyć przeciwności losu. Głośno kraczący, duży ptak, z mocnym dziobem i lśniącymi piórami, żywiący się wszystkim, także i padliną, wzbudzał z jednej strony niechęć, a z drugiej poważanie, wierzono bowiem, że ptak ten pozostaje w bliskim kontakcie z bogami, a zatem wie wszystko o losach ludzi i potrafi im pomagać, jak świadczy o tym historia proroka Eliasza.

 Działalność Eliasza przypadała na trudne czasy wojen i prześladowań religijnych w stopniu nasuwającym analogie do naszych czasów. Dodatkowe refleksje wywołuje  w tym kontekście cytat z Księgi Malachiasza:” oto ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom a serca synów ku ich ojcom, obym nie przyszedł i nie poraził ziemi przekleństwem”. Może ktoś taki jak Eliasz byłby lekarstwem na problemy współczesnego świata?

 Jestem bardzo wdzięczna Prowadzącej warsztaty Joannie Zabagło za temat i przedmiot ikony, a także za wprowadzenie na drogę ciekawej lektury, poszukiwań i refleksji. Dziękuję Jej bardzo także za przekazywaną nam wiedzę i wszelką pomoc podczas prowadzonych zajęć. (Ania)


*  *  *

Następnie powstał Eliasz,
prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia.

(Syr 48, 1)

W listopadzie i grudniu w Warszawskiej pracowni Drogi Ikony odbyły się warsztaty z ikoną proroka Eliasza prowadzone przez Joannę Zabagło. Jak zwykle oprócz wzbogacania warsztatu ikonopisarza, warsztaty były również wycieczką w głąb siebie i spotkaniem z Bogiem. Zawsze praca nad ikoną i kontemplacja postaci zmienia. Zmienia nasze widzenie świata, udoskonala nas wewnętrznie, pozwala dostrzec coś czego wcześniej nie widzieliśmy. To takie osobiste rekolekcje, praca nad sobą. Warsztat uczy również umiejętności malarskich. Tu wyzwaniem były: studium ascetycznego, ale o królewskiej wzniosłości, oblicza proroka jak również studium pustynnego otoczenia (skały, potok, rośliny) i kruka.

Prorok Eliasz, który „rozpalił się żarliwością o chwałę Pana Zastępów” pojawia się na kartach Starego Testamentu znikąd, bez żadnego rodowodu, po prostu człowiek z Tiszbe. A jego historia zaczyna się gdy w głębi swej miłości nie potrafił znieść, że Jahwe jest okradany z należnej mu czci. Wspierany przez Boga podjął działania, uwieńczone słynną konfrontacją kapłanów w okolicy obecnego Muhraqa, nad potokiem Kiszon. Eliasz, który wypowiada stanowcze i płomienne słowa, w gruncie rzeczy ma duszę przestraszonego chłopca, chowa się, ucieka przed przeciwnikami. Nie wierzy w siebie ale wierzy moc Boga. Bez wsparcia Najwyższego nie jest w stanie niczego dokonać. Chwilami widzimy go zgorzkniałego, rozgoryczonego, zrezygnowanego oraz zmęczonego walką z niesprawiedliwością. Wtedy przypomina każdego z nas. Innym razem siedzi pośród utrudzonych, słucha i płacze albo pochyla się ku ziemi na szczycie góry Karmel i błaga o deszcz dla udręczonego ludu. 


Przedstawienie, które wybrano do pracy warsztatowej to Eliasz w jaskini, siedzący u potoku Kerit na wschód od Jordanu, karmiony przez kruka. (1 Krl, 17,2-7): „2 Potem Pan skierował do niego to słowo: 3 «Odejdź stąd i udaj się na wschód, aby ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. 4 Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły». 5 Poszedł więc, aby uczynić według rozkazu Pańskiego, i podążył, żeby zamieszkać przy potoku Kerit na wschód od Jordanu. 6 A kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem4, a wodę pijał z potoku. 7 Lecz po upływie pewnego czasu potok wysechł, gdyż w kraju nie padał deszcz.

To właśnie w tej scenie, Eliasz jest najbardziej podobny do nas, zwykłych, słabych ludzi. Ujmujący przekaz przeciwieństw: rozgoryczony, załamany i zrezygnowany Prorok opiera głowę na ręku, patrząc smutno na kruka, który przynosi mu jedzenie. A jednak ma w sobie żar i miłość do Boga. Jak wielka musiała być jego wiara i poczucie chwały Boga, że pomimo tej słabości realizował wolę Pana. Jego siła nie pochodziła od niego, on po ludzku uciekał, a jednak moc z jaką konfrontował się z przeciwnikami, walcząc o prymat Boga była imponująca. I po tym poznajemy, że miał wielką wiarę w moc i chwałę Najwyższego. Rozpalone słońce pustyni zlewa się ze światłem Chwały Boga i żarem miłości do Boga, którą Eliasz miał w sobie. Ikona promienieje tym światłem i przypomina, że często trzeba udać się na gorącą spaloną słońcem pustynię, odizolować się od świata, zanurzyć we własnej słabości i pokorze, by spotkać i usłyszeć Boga.


Ta moc w słabości podkreślona została jeszcze w jednej scenie – spotkania z Bogiem na górze Horeb. Znaczący jest fakt, że prorok, który sam płonął żarem, który miał moc przywoływania ognia z nieba, który gdy zjawił się wóz ognisty z rumakami ognistymi to wśród wichru wstąpił do niebios, w spotkaniu z Bogiem pozostawia za sobą wszystkie mówiące o Bogu zmysłowe oznaki. Przeżywa na górze Horeb przyjście Pana. Ale Pan nie był w wichrze, nie był w trzęsieniu ziemi, nie był też w ogniu był dopiero w szmerze łagodnego powiewu, ledwie uchwytnym zmysłami. To bardziej czucie niż widzenie, otulenie Bogiem, który do tych, którzy go kochają przychodzi nie w sile tylko w delikatnej obecności. I to przyjście w delikatnej obecności było pięknym portretem Boga, który przyszedł do ludzi w postaci małego narodzonego dziecka. Tak warsztatowo przygotowałam się na przyjście Emmanuela, na tegoroczne Święta Bożego Narodzenia, z Eliaszem - człowiekiem silnym Bogiem. Jak wiele można osiągnąć gdy najwyższą wartością w naszym życiu duchowym będzie chwała Boga.  (Iza)
*  *  *

Na pełną fotorelację z warsztatów zapraszamy dp naszej galerii foto na facebooku.
 
Kliknij na poniższe zdjęcie
https://www.facebook.com/drogaikony/photos/?tab=album&album_id=970918629674270

Fot. Joanna Zabagło

piątek, 2 grudnia 2016

Jubileuszowa wystawa w Białymstoku

„Idźcie i głoście Ewangelię” o tytuł wystawy ikon współczesnych, która zagości w siedzibie Archiwum i Muzeum Archidiecezjalnego w Białymstoku od 7 grudnia 2016r. do 9 stycznia 2017r.
Projekt realizowany jest przez twórców, którzy swoim malarstwem ikonograficznych włączają się w obchody Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski. Wystawa prezentuje ponad 100 ikon powstałych w Pracowni Droga Ikony w Warszawie oraz w Pracowni Działań Twórczych 
w Poznaniu.
  


Zaprezentowane na wystawie ikony są efektem kilkuletniej pracy twórców, którzy pragną podzielić się swoją wiarą i przekazać ją innym poprzez zapisane na desce Słowo Boże. Nawiązują w ten sposób do starej chrześcijańskiej tradycji pisania ikon, zachowanej 
i doskonalonej w Kościołach Wschodnich, utrzymanej w kanonie ikonograficznym oraz opartej na dawnych technikach – temperze żółtkowej i złoceniach. Prezentowane ikony to święte oblicza Chrystusa, Matki Bożej i Świętych Pańskich oraz wydarzenia znane nam zarówno ze Starego, jak i Nowego Testamentu. Ukazane na desce i oświetlone złotem przyciągają naszą uwagę, odsłaniając ukrytą w symbolach prawdę o Bogu, który stał się Człowiekiem dla naszego zbawienia. Przyjdźcie i zobaczcie.

Archiwum i Muzeum Archidiecezjalnego w Białymstoku, ul. Warszawska 48
Wernisaż 7 grudnia 2016 (środa): 17.00 - otwarcie wystawy.

Wystawa czynna od 8 grudnia 2016r. do 9 stycznia 2017r.
poniedziałek-wtorek w godz. 9.00-13.30
środa w godz. 13.00-17.30
czwartek-piątek w godz. 9.00-13.00

Wystawa była prezentowana w lipcu w parafii św. Szczepana Pierwszego Męczennika 
w Warszawie, we wrześniu w Pracownia Działań Twórczych - Galeria U Jezuitów w Poznaniu 
a w październiku w podziemiach Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Warszawie.

piątek, 28 października 2016

Relacja z wystawy w Poznaniu

W dniach od 1 do 9 października 2016 r. w Pracowni Działań Twórczych przy Galerii U Jezuitów w Poznaniu została zorganizowana wystawa ikon współczesnych pt. "Idźcie i głoście Ewangelię".


Zaprezentowane ikony to prace uczestników warsztatów prowadzonych w ramach Drogi Ikony w Warszawie oraz Pracowni Działań Twórczych w Poznaniu. Wystawa przyciągnęła zarówno osoby zainteresowane zgłębieniem tematu ikon jak i te, które z ikoną zetknęły się po raz pierwszy. Wszystkich zaskoczyła uroda i różnorodność prac, a także atmosfera sacrum bijąca od ikon.


Osoby zwiedzające podzieliły się na dociekliwe, czego doświadczyli niektórzy dyżurujący i kontemplujące, ceniące przeżywanie duchowej rzeczywistości samotnie. Wystawę zaszczycił swoją obecnością ks. bp Damian Bryl, którego oprowadził po wystawie o. Jacek. Trzeba przyznać, że ks. bp zdecydowanie zalicza się do osób dociekliwych i - co nie może dziwić - zauroczonych prezentowanymi pracami.


Wbrew obawom niektórych ikonopisów z Poznania, prace z nowo powstałego środowiska PDT nie odbiegały urodą i kunsztem wykonania od bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek z Warszawy, co było widać w zachwyconych oczach zwiedzających. Miejmy nadzieję, że przyszły rok będzie jeszcze bogatszy w doświadczenie piękna ikony, czego wszystkim życzymy.



Teks: Beata Przebitkowska
Foto: Jacek Wróbel SJ

środa, 12 października 2016

Wystawa "Idźcie i głoście Ewagelię" w Warszawie

„Idźcie i głoście Ewangelię” to tytuł wystawy ikon współczesnych, która zagości w podziemiach Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w dniach 15-23 października 2016. Projekt realizowany jest przez twórców, którzy swoim malarstwem ikonograficznych włączają się w obchody Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski. Wystawa prezentuje ponad 80 ikon powstałych w Pracowni "Droga Ikony" w Warszawie oraz w Pracowni Działań Twórczych w Poznaniu.




Zaprezentowane na wystawie ikony są efektem kilkuletniej pracy twórców, którzy pragną podzielić się swoją wiarą i przekazać ją innym poprzez zapisane na desce Słowo Boże. Nawiązują w ten sposób do starej tradycji pisania ikon, zachowanej i doskonalonej w Kościołach Wschodnich, utrzymanej w kanonie ikonograficznym oraz opartej na dawnych technikach – temperze żółtkowej i złoceniach. Prezentowane ikony to święte oblicza Chrystusa, Matki Bożej i Świętych Pańskich oraz wydarzenia znane nam zarówno ze Starego, jak i Nowego Testamentu. Ukazane na desce i oświetlone złotem przyciągają naszą uwagę, odsłaniając ukrytą w symbolach prawdę o Bogu, który stał się Człowiekiem dla naszego zbawienia. Przyjdźcie i zobaczcie.

Podziemia Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Warszawie, ul. Świętojańska 10
Wernisaż 15 października 2016 (sobota)
16.00 - Msza święta
17.00 - otwarcie wystawy

Wystawa czynna 16-23 października:
wtorek - piątek w godz. 15:00-20:00
sobota - niedziela w godz. 9:00-21:00

poniedziałek, 26 września 2016

Wystawa na Jubileusz 1050.lecia Chrztu Polski

Od 1 do 9 października w Pracowni Działań Twórczych przy Galerii U Jezuitów w Poznaniu zapraszamy na wystawę ikon współczesnych zatytułowaną "Idźcie i głoście Ewangelię". Projekt realizowany jest przez twórców, którzy swoim malarstwem ikonograficznych włączają się w obchody Jubileuszu 1050.lecia Chrztu Polski. Wystawa prezentuje ponad 80 ikon powstałych w Pracowni "Droga Ikony" w Warszawie oraz w Pracowni Działań Twórczych w Poznaniu.

Ekspozycja czynna:
sobota-niedziela 10:00-15:00
wtorek-piątek 15:00-19:00
poniedziałek nieczynne

Otwarcie 30 września o godz. 18:00.

Pracownia Działań Twórczych, ul. Dominikańska 8, Poznań.  


sobota, 3 września 2016

Trzeci ikonograficzny plener w Czerwińsku

Tradycyjnie plener DROGI IKONY w Czerwińsku zakończył się wystawą naszych ikon zaprezentowaną w wirydarzu zespołu klasztornego Ojców Salezjanów 15 sierpnia – w święto Wniebowzięcia Matki Bożej.



Na wystawie pokazaliśmy ponad trzydzieści ikon, spośród których większość była owocem pracy podczas pleneru, a kilka ikon dojechało wraz z ich autorami specjalnie na wystawę i uroczystości – odpust parafialny i dożynki dekanalne, które corocznie odbywają się 15 sierpnia. W tym roku na naszej wystawie zauważalna była duża różnorodność przedstawień, bowiem poza ikonami kursowymi, Mandylionem, Pantokratorem i Matką Bożą w typie Eleusy, pojawiły się ikony Jezusa Dobrego Pasterza, Ukrzyżowanie, Boże Miłosierdzie, Matka Boża Fatimska, Michał Archanioł, Trójca Święta oraz ikona świętej Matki Teresy z Kalkuty, której kanonizacja odbędzie się 4 września. Można powiedzieć, że ikoną pleneru – największą wymiarowo i najdłużej malowaną – jest ikona Bożej Mądrości, która już trzeci raz przyjechała na plener wraz z jej autorką z Częstochowy. Nasza wystawa trwa kilka godzin i ma charakter kameralny, ze względu na usytuowanie w wirydarzu, na który prowadzi boczne wyjście z bazyliki oraz z zakrystii. Odwiedzają ją zatem osoby zainteresowane informacją przekazaną w kościele oraz Salezjanie i ich goście.


 
W przeddzień uroczystości Wniebowzięcia Matki Bożej wieczorem odbywa się tradycyjna procesja z obrazem MB Czerwińskiej Pani Mazowsza, która przechodzi uliczkami starego Czerwińska. Co roku i my włączamy się w to świętowanie, podążając w modlitwie za obrazem razem z duchowieństwem i parafianami. Poprzez udział w tych uroczystościach religijnych włączamy się we wspólnotę ludu Bożego świętującego Wniebowzięcie Bożej Matki, a jednocześnie dziękujemy za plon naszej pracy w postaci ikon oraz za dobrze przeżyty duchowo dziesięciodniowy pobyt w gościnie u Salezjanów.


 
Plener w Czerwińsku pomyślany jest jako sposób na intensywną pracę dla samodzielnych ikonopisów, połączoną z modlitwą i wypoczynkiem. Pracownia urządzona jest w dużej sali z czterema oknami, przez które dociera do środka jasne światło, doskonałe do pracy, a za oknami rozpościera się wspaniały widok na Wisłę i położone poniżej klasztoru stare miasteczko. Każdy ma swój mały warsztat pracy, ale nikt nie jest sam. Ktoś zapomniał zabrać paletkę, to ktoś inny ma dwie, potrzebny papier ścierny także się znajdzie, nie masz pomysłu na kolor szat – inni popatrzą i coś doradzą. Atmosfera jak w warszawskiej pracowni. Ula pomaga w złoceniu, Piotr robi korekty, Magda uczy swoją koleżankę-malarkę jak napisać pierwszą w życiu ikonę…

W klasztorze rytm dnia odmierzają posiłki oraz przyjęty przez nas program, który porządkuje każdy dzień. Rano śpieszyliśmy do bazyliki na Mszę św., po której zbieraliśmy się na wspólnym czytaniu i rozważaniu „Dzienniczka” siostry Faustyny. Przy wspólnym długim stole spożywaliśmy posiłki w klasztornej jadalni, podczas których ostatnie porcje jedzenia dzieliliśmy na cztery, osiem i szesnaście, aż wszystko znikało… Między posiłkami pracowaliśmy ciężko, a po kolacji gromadziliśmy się przed ikoną Matki Bożej, aby podziękować za mijający dzień i za dobro, którego doświadczyliśmy. Uczestnikiem pleneru był ojciec Mateusz, jezuita, który prowadził rozważania wieczorne według ćwiczeń duchownych św. Ignacego Loyoli i który komentował także teksty św. Faustyny na rozpoczęcie dnia.



Pobyt w klasztorze to standard turystyczny, pokoje wieloosobowe, wspólne łazienki itp., ale także obszerna kawiarenka, gdzie spotykaliśmy się na kawie i gdzie toczyły się ciekawe rozmowy nie tylko o ikonach. Jeśli ktoś miał jednak dość wspólnych zajęć i potrzebował odosobnienia, to mógł je znaleźć w klasztornej kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej lub w rozległych ogrodach otaczających klasztor, mógł udać się na spacerek pod figurę św. Jana Bosko lub do sadu na śliwki. Byli wśród nas i tacy, którzy wstawali o świcie, aby spacerować boso po rosie lub uprawiać gimnastykę poranną, gdy inni po prostu odsypiali, korzystając z przerwy w pracy zawodowej i wieczorem chodzili na Mszę św. Rekreacyjny charakter miały także wycieczki wzdłuż Wisły i ognisko z pieczeniem kiełbasek, niestety jeszcze bez śpiewów i tańców, ale może się rozwiniemy… Poznawczy aspekt pobytu w klasztorze miało również zapoznanie się z wystawą misyjną Salezjanów, prezentującą oryginalne zbiory pamiątek z całego świata oraz muzeum biograficznym kardynała Augusta Hlonda, prymasa Polski.

Wieczorem w sali konferencyjnej oglądaliśmy filmy, m.in. fabularyzowane biografie świętego Józefa i świętego Charbela oraz dwa dramaty – o francuskich cystersach w górach Atlasu pt. „Dzieci Boga” i amerykański, nie pozbawiony humoru, ukazujący drogę i intencje kilku pielgrzymów na szlaku do Santiago de Compostela pt. „Droga życia”. Przy okazji warto dodać, że Czerwińsk nad Wisłą znajduje się na Mazowieckiej Drodze św. Jakuba, która przebiega szlakiem dawnych pielgrzymów mazowieckich. Podobno już ok. 1380 roku do Santiago de Compostela pielgrzymowali chorąży płocki Paweł z Radzanowa i wojewoda czerski Jan Pilik z Sierpca, rycerze w służbie książąt mazowieckich, przez swą służbę związani także z Zakroczymiem i Płockiem.



Plenery w Czerwińsku można nazwać poniekąd naszym pielgrzymowaniem na Drodze Ikony, zatem zapraszamy za rok – termin stały: 5-15 sierpnia.

PS. Podczas pleneru odwiedził nas Gość Niedzielny i napisał: http://gosc.pl/doc/3385726.Ewangelia-na-desce-pisana


Tekst: Jolanta Wroczyńska
zdjęcia: Anna Przybycińska i Mateusz Orłowski SJ

piątek, 19 sierpnia 2016

Warsztaty: ikona Chrystusa "Święte Milczenie" - relacja

Na przełomie lipca i sierpnia - 30.07-6.08. 2016 - odbyły się w naszej pracowni wakacyjne warsztaty w temacie ikony Chrystusa "Święte Milczenie". Warsztaty poprowadziła Joanna Zabagło, udział w nich wzięło 7 osób.



Dzielimy się refleksją jednej z uczestniczek.

*  *  *
Ikona Chrystus Święte Milczenie już od jakiegoś czasu pojawiała się w moim życiu. Zaczęłam kolekcjonować zdjęcia różnych interpretacji tego tematu i szukać informacji, ale to nie było łatwe. Nawet osoby zajmujące się ikonami od dłuższego czasu niewiele miały mi do powiedzenia…

I… stało się, marzenia się spełniają! Dowiedziałam się, że ikony można się nauczyć podczas warsztatów w Drodze Ikony. Okazało się też, że bardzo dużo można się o niej dowiedzieć, a to dzięki Joannie Zabagło, która znakomicie przygotowała przebieg warsztatów.

Przedstawiła, bogato ilustrując zdjęciami, historię tego tematu od pierwszego znanego wykonania w XIV – XV wieku na terenie Grecji i Bałkan, poprzez kolejne realizacje na przestrzeni wieków, do dnia dzisiejszego.

Byłam, ba! – jestem nadal zachwycona i zaintrygowana tematem. Spokój, pokora i bezpieczeństwo jakie emanowało na mnie i we mnie od postaci podczas tworzenia ikony było nie do określenia. Każdy dzień był innym przeżyciem.

Po pierwszym dniu zajęć moje patrzenie na ikony w trudny do określenia sposób się zmieniło. Poczułam, że jest to nowe, inne, bogatsze. Drugiego – że nastąpiła we mnie, trudna do określenia dobra przemiana, że ikona to też tajemnica, przesłanie, dobro i miłość. Kolejne zajęcia jakby przenosiły mnie w inny wymiar – nierzeczywisty, bardzo duchowy.

Tak jakoś przypomniało mi się, że kiedyś prawosławny nauczyciel duchowy powiedział mi, że wierni prawosławni modlą się nie do ikony, ale poprzez ikonę. Jest ona jakby drzwiami, które pokazują drogę do Boga. Teraz po zakończeniu warsztatów i z perspektywy czasu mogę napisać, że chyba to zrozumiałam, coś takiego odczułam.

Sposób prowadzenia zajęć przez Joannę, technika, którą poznawałam, atmosfera, która się pomiędzy nami wytworzyła sprawiła, że czułam się jak w kruchcie nieba.

Wszystkie ikony na każdym etapie pracy były niesamowicie piękne. Emanowały dostojeństwem, skupiały uwagę, zobowiązywały do wyciszenia, zadumy, modlitwy?

Dla mnie był to czas, który na zawsze pozostanie w moim sercu. Takie wieczne światełko, do którego będę wracać po spokój, bezpieczeństwo, siłę, modlitwę pisania ikony.
Dziękuję Asiu, dziękuję dziewczyny.

Marzena

*  *  *

Na fotorelację z warsztatów zapraszamy do naszej galerii foto na facebooku.

Kliknij na zdjęcie:

https://www.facebook.com/drogaikony/photos/?tab=album&album_id=839471986152269

 
fot. Joanna Zabagło