piątek, 12 lutego 2021

Elementy pejzażu w ikonografii - relacja z warsztatów

W pracowni Drogi Ikony przy parafii Św. Szczepana w Warszawie, w dniu 16 stycznia 2021 r. zakończył się kurs „Elementy pejzażu w ikonografii”. Na kolejnych spotkaniach warsztatowych uczestnicy zapoznawali się z bizantyjskimi i średniowiecznymi sposobami przedstawiania i kształtowania elementów krajobrazu takimi jak: góry, roślinność, różne akweny i architektura. Nasza praca polegała nie tyle na bezwiednym kopiowaniu, co na zrozumieniu logiki konstrukcji i później swobodnym operowaniu żądanymi formami. Ćwiczenia wprowadzające miały na celu opanowanie podstaw pracy z temperą jajeczną oraz panowanie nad ruchem pędzla. Przechodząc kolejno od form bazowych do samodzielnych, złożonych kompozycji kursanci zaznajamiali się z budową pojedynczej góry i pasm górskich, ze sposobami przedstawienia kępek traw, krzewów, drzew, z obrazowaniem fal morskich, wirów rzeki, źródła i wodospadu. 



Ostatnim zagadnieniem była szeroko pojęta architektura obejmująca wszelkie elementy kompozycji stworzone „ręką ludzką” począwszy od tronu i podnóżka a skończywszy na pałacach, kościołach i murach miast. Ważnym zadaniem kursu było wyczulenie uczestników na kolorystykę, tonację i kompozycję prac.



Wielkim wyzwaniem był czas pandemii i związane z nim restrykcje. Pierwsze trzy zajęcia odbyły się stacjonarnie, ale po wprowadzeniu ścisłych obostrzeń musieliśmy zdecydować, co dalej z rozpoczętym kursem, czy czekać na „lepsze czasy” czy też przejść na tryb zdalny. Była to trudna decyzja, wszyscy zdawali sobie sprawę, jak trudny będzie kurs w formie online. Jednakże chęć kontynuacji rozpoczętej nauki zwyciężyła. Udało się nam ukończyć warsztat! Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem pracowitości i zaangażowania wszystkich uczestników. Mam nadzieję, że poznane zagadnienia pomogą w malowaniu jeszcze piękniejszych ikon na chwałę naszego Pana.


 

Relacje uczestników:

“Trochę maluję ikony. Głównie oblicza. Mało umiem. W Poniedziałek Wielkanocny usłyszałem fragment ewangelii jak Maria Magdalena spotkała Ogrodnika i gdy Go rozpoznała powiedziała „Rabbuni’. Znalazłem tę scenę i zacząłem malować. Problem pojawił się z malowaniem góry. Malowałem ją kilka razy bez sukcesu i wtedy natrafiłem (Duch Święty) na warsztaty „Elementy pejzażu w ikonografii”. Zostałem przyjęty.



Warsztaty to malowanie na papierze czerpanym. Zalety takiego malowania do możliwość eksperymentowania, gdyż papier jest znacznie tańszy niż deska. Każde spotkanie to nowy temat: dachówki, kopuły, roślinność, woda, góry, architektura. Kurs bardzo dobrze przygotowany pod względem metodycznym. Bardzo dobrze prowadzony przez Joannę. Polecam wszystkim zainteresowanym.”



“To mój kolejny już kurs w Drodze Ikony, ale po raz pierwszy omawiał on podstawy ikonopisania, elementarne zasady, które każdy początkowy ikonopisarz powinien poznać. Pierwszy raz nie wyniosłam z warsztatów skończonej ikony, ale wyniosłam znacznie więcej, gdyż Pani Joanna przekazywała nam swoją wiedzę w niezwykle precyzyjny, drobiazgowy sposób, z dbałością o każdy najmniejszy szczegół.


 
Mam wrażenie, że moje poprzednie ikony pisane były troszkę intuicyjnie, niemal po omacku. Myślę, że teraz każde pociągnięcie pędzla, będę czynić z większą rozwagą i zrozumieniem. Trzeba wspomnieć też o tym, że zajęcia w większości odbywały się online, a mimo to mam głębokie przekonanie, że dzięki poświęceniu i zaangażowaniu Pani Joanny, były one spełnione pod każdym względem.

 

Najcenniejsze dla mnie było poznawanie swoistego elementarza ikonopisania, zasad i reguł, który nawet jeśli już wcześniej stosowałam, to całkiem nieświadomie i bez zrozumienia. To było troszkę jak pierwszy rok studiów i rozważanie tak podstawowych tematów jak kompozycja, perspektywa, dobór barw. Dla kogoś bez wykształcenia artystycznego, omawianie takich zagadnień było szczególnie ubogacające i jestem za to niezwykle wdzięczna.



Zajęcia zdecydowanie przewyższyły moje oczekiwania. Myślę, że były czymś w rodzaju kursu I stopnia, gdyż omawiały absolutnie podstawowe i niezbędne reguły warsztatu każdego ikonopisarza. Cierpliwość, łagodność i ciepło z jakim Pani Joanna przekazywała nam swoją niezwykłą wiedzę, sprawiły, że zagadnienia dotąd niejasne i mgliste, stały się w pełni zrozumiałe. Nawet jeśli pewne aspekty stanowiły trudność, szczegółowe wyjaśnienia Pani Joanny, pozwalały mierzyć się z nimi. Jestem pełna podziwu dla tak pięknie przygotowanych warsztatów, zwłaszcza w tak trudnym czasie izolacji. "

 

Tekst i zdjęcia: Joanna Piaskowska

środa, 9 września 2020

"Płaszczenica" - prawosławny Grób Pański

W dniach 17 I – 7 III 2020 r. (4 weekendowe zjazdy oraz 31.07 – 01.08 2020 r.) odbyły się w pracowni Drogi Ikony w Warszawie warsztaty tematyczne w temacie „Płaszczanica – Prawosławny Grób Pański” prowadzone przez Joannę Zabagło.



W grobie ciałem, w otchłani duszą jako Bóg, w raju zaś łotrem, na tronie z Ojcem i Duchem byłeś Chryste, wszystko napełniający Ty, którego żadne słowo opisać nie może (...)
Bogaty grób, przyjął bowiem do siebie Stwórcę jako śpiącego, okazał się skarbnicą boskiego życia (...) Wybawicielu Boże, błogosławiony jesteś! Chwała Tobie, Boże nasz, chwała Tobie!

Słowami tej rozpoczynaliśmy pracę pisania ikony. Było to spotkanie z fascynującym, mało znanym tematem, jakim była przedmiotowa ikona. Zwykle jest to tkanina, duża, haftowana, często bogato ozdobiona, mająca w środku wizerunek martwego ciała Jezusa. Często towarzyszą Mu postacie Matki Bożej, Apostołów czy Aniołów.




Tkanina ta używana jest podczas Liturgii w Wielki Piątek i Wielką Sobotę we Kościele Prawosławnym lub w Kościołach Katolickich Obrządku Bizantyjskiego. Przedstawienie to istnieje również w formie malowanej lub mozaikowej na ścianie lub panelu.

Na warsztatach zajmowaliśmy się medytacją poprzez pisanie ikony, mało znanej nawet w środowisku Ikonografów. Zdobyliśmy wiedzę teoretyczną i ikonograficzną tego przedstawienia. Pisanie tej ikony to był piękny, błogosławiony czas dla nas piszących w czasie pandemii, w domach, czas modlitwy i zamyślenia w liturgicznym czasie Wielkiego Postu 2020 r. 




Każda powstała ikona PŁASZCZANICY zaprasza odbiorcę do kontemplacji, zaprasza do przyjrzenia się nieodgadnionej tajemnicy śmierci Boskiego Syna, opisanej na kartach Ewangelii.





Dziękujemy dobremu Bogu i prowadzącej warsztaty Joannie za ten dobry czas, za cierpliwość w przekazywaniu wiedzy. Powstały piękne Ikony – każda inna w tym samym wyrazie, każda przejmująca innym sposobem przeżywania i napisania. Dziękujemy sobie nawzajem.


Tekst: Jola
Zdjęcia: Joanna Zabagło

poniedziałek, 7 września 2020

Ikona jako pamięć - św. Jan z Damaszku




"Wystawiamy gdziekolwiek figurę, która przedstawia Jezusa Chrystusa w sposób dostępny dla naszych zmysłów, i uświęcamy najpierw te zmysły, ponieważ widzenie jest pierwszym ze zmysłów, podobnie uświęcamy słuch poprzez słowa. Ikona bowiem jest pamięcią; czym jest księga, poprzez którą ci, którzy nauczyli się czytać, tym jest ikona dla tych, którzy nie umieją czytać; to czym jest słowo dla słuchu, tym jest ikona dla wzroku. Umysłem łączymy się z nią. Dlatego Bóg daje polecenie zbudowania arki z drzewa, nie podlegającej zepsuciu, pozłocenia jej wewnątrz i zewnątrz oraz wniesienia do niej talerzy, witki i złotej urny zawierającej mannę na wspomnienie minionych wydarzeń i zapoczątkowanie przyszłych. Kto może powiedzieć, że nie są to ikony i heroldowie przenikającego głosu? Te rzeczy nie stały po stronie namiotu, ale przed całym ludem, który patrząc na nie, oddawał cześć i chwałę Bogu, który działał przez nie. Jest oczywiste, że nie oddawali czci tym rzeczom, ale poprzez nie byli prowadzeni do wspomnienia cudownych rzeczy dokonanych przez Boga i czcili Boga, sprawce cudów. Były ikonami, postawionymi na wspomnienie, nie jako bożki, ale jako nośniki wspomnienia Bożej mocy.



Bóg polecił także wziąć dwanaście kamieni z Jordanu i wytłumaczył rację. Mówi bowiem: „gdy w przyszłości synowie wasi zapytają was: „co oznaczają dla was te kamienie?” – odpowiecie im, że wody Jordanu rozdzieliły się przed arką Przymierza Pańskiego. Gdy przechodziła ona przez Jordan, rozdzieliły się wody Jordanu i arka Pana oraz cały lud przeszli na drugą stronę” (por. Joz. 4, 3-8). Jakbyśmy więc mogli nie odwzorowywać zbawczych cierpień i cudów Chrystusa Bożego? Kiedy mój syna zapyta mnie „Co to jest?”, będę mógł powiedzieć, że Bóg Słowo stał się człowiekiem i poprzez Niego nie tylko Izraelici przeszli przez Jordan, ale cała ludzka natura powróciła do dawnego błogosławieństwa. Za Jego pośrednictwem podniosła się z głębokości ziemi ponad jakikolwiek początek i zasiadła na tronie Ojca".

Jan z Damaszku, Mowy o ikonie, 1, 17-18


Cyt. za „Nowe odczytanie codzienności. Teksty wschodnich i zachodnich Ojców Kościoła” – bliższe informacje o książce na stronie wydawnictwa Kontrast https://kontrastbs.pl/pl/p/Abbas.-Nowe-odczytanie-codziennosci.-Teksty-wschodnich-i-zachodnich-Ojcow-Kosciola/76

środa, 2 września 2020

Ikona św. Franciszka z Asyżu - relacja z warsztatów

W dniach 18, 20-25 lipca 2020 r. w pracowni Drogi Ikony w Warszawie odbyły się tematyczne warsztaty z ikoną św. Franciszka z Asyżu, w których miałam przyjemność brać udział.



Św. Franciszek z Asyżu jest jedną z tych historycznych postaci, które stale obecne są w naszej kulturze. Jakby stale wędrował naszymi ścieżkami - ze swą wolnością od dóbr materialnych i tymi cnotami ewangelicznymi, które kazały mu przyjąć ubóstwo, pochylić się nad potrzebującymi, nieść miłość Bożą. Nazywany „Biedaczyną z Asyżu” jest postacią fascynującą i inspirującą. Zrozumieli to m.in. współcześni przyrodnicy i ekolodzy, na których prośbę papież Jan Paweł II ogłosił w 29 listopada 1979 r. brata Franciszka patronem ekologów.






„Świętego Franciszka z Asyżu słusznie zalicza się między tych świętych i słynnych mężów, którzy odnosili się do przyrody jako cudownego daru udzielonego przez Boga rodzajowi ludzkiemu. Albowiem on głęboko odczuł w szczególny sposób wszystkie dzieła Stwórcy i natchniony Bożym duchem wyśpiewał ową najpiękniejszą „Pieśń stworzeń”, przez które, szczególnie przez brata słońce, brata księżyc i siostry gwiazdy niebieskie, oddał należne uwielbienie, chwałę, cześć i wszelkie błogosławieństwo najwyższemu i dobremu Panu... My przeto... mocą tego listu na zawsze ogłaszamy św. Franciszka z Asyżu niebieskim patronem ekologów.” (Jan Paweł II, Inter Sanctos)

Od św. Franciszka uczymy się jak czystymi oczyma patrzeć na świat i dostrzegać w nim ślady Boga; uczymy się harmonijnego współżycia z ludźmi i wszelkim stworzeniem: słońcem, ziemią, z każdą rośliną i zwierzęciem. Treści te doskonale przekazuje jego ”pieśń słoneczna” zwana też „Pochwałą wszystkich stworzeń”, której główną myślą jest wielbienie najwyższego, wszechmogącego i dobrego Pana za wszystko, co dał i nadal daje ludziom. Słowami tej właśnie pięknej pieśni zaczynaliśmy każdego dnia pracę nad ikona świętego Franciszka.





Biedaczyna z Asyżu był w średniowieczu niekwestionowanym autorytetem i ulubieńcem wiernych. Od samego początku swojego życia inspirował artystów z całego świata (np. freski Giotta Di Bondone w kościele w Asyżu). Przedstawia się go zarówno jako „zachwyconego Bogiem” jak i najsłynniejszego „miłującego zwierzęta brata”.





I tak też my staraliśmy się przedstawić Świętego na naszych ikonach. Z pomocą prowadzącej Joanny Zabagło powstały oryginalne, piękne przedstawienia. Czasem sprawiało nam trudność malowanie zwierząt i ptaków, ale fachowa pomoc prowadzącej pozwoliła nam iść dalej, aż do ukończenia naszych ikon.




Wybrane przedstawienie św. Franciszka poruszyło do głębi moją wyobraźnię o powstawaniu ikony. Dziękujemy bardzo Joannie i sobie nawzajem, bo był to przepiękny intensywny czas modlitwy ikoną św. Franciszka, twórczości wyrażonej kolorem, formą, rozmowami i zamyśleniem...





Tekst: Jola Synowiec
Zdjęcia: Joanna Zabagło
 

czwartek, 27 sierpnia 2020

VII plener ikonograficzny w Czerwińsku

W tym roku, pomimo pandemii i ryzyka zakażeniem koronawirusem, w ikonopisarskim plenerze Drogi Ikony uczestniczyło 25 osób. I chociaż pobyt w klasztorze Ojców Salezjanów wyglądał trochę inaczej, bo stosowaliśmy odległości społeczne, maseczki, środki dezynfekcyjne itd., to opieka Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku n./ Wisłą sprawiła, że nasza praca przyniosła dobre owoce i zdrowi wróciliśmy do domów.





Poza pracą nad ikonami mieliśmy okazję poznać historię i zabytki Bazyliki, podziwiać z wieży widoki nadwiślańskie oraz zapoznać się z osobą i dziełem kardynała Augusta Hlonda w jemu poświęconym muzeum – za co jesteśmy bardzo wdzięczni księdzu Szymonowi. Podczas wspólnej lektury zapoznaliśmy się z fragmentami książki pt. „A piękno świeci w ciemności”, będącej zapisem rozmowy z biskupem Michałem Janochą na temat roli piękna i sztuki w chrześcijaństwie, różnic w tradycji Kościoła wschodniego i zachodniego oraz tajemnicy ikony w perspektywie historycznej.





Na zakończenie pleneru pokazaliśmy nasze ikony na wystawie zorganizowanej w wirydarzu. W wigilię święta Wniebowzięcia NMP wzięliśmy udział w tradycyjnej procesji różańcowej ulicami Czerwińska z obrazem Matki Bożej Pocieszenia, a w dniu święta Matki Bożej Zielnej w uroczystościach odpustowych.






A reszta w wypowiedziach uczestniczek spotkania:

„Na plenerze w Czerwińsku nad Wisłą byłam pierwszy raz w życiu i wrażenia z tego miejsca przerosły moje oczekiwania, chociaż byłam tam zaledwie parę dni. To miejsce jest urokliwe i zachwycające. Sama świadomość przebywania w klasztorze Ojców Salezjanów, w takiej bliskości z kaplicą Matki Bożej wprowadzała w mistyczny nastrój i ubogacała przeżywanie wspólnego pisania ikon. Ciągle mam przed oczyma te niezwykłe przestrzenne pracownie z szerokimi oknami z widokiem na Wisłę oraz promienie słońca, które oświetlały dom klasztorny, nasze prace i nas. Najbardziej jednak urzekało piękno spotkania z Bogiem w drugim człowieku, gdyż ciepło, troska, życzliwość, którą okazywali sobie wzajemnie uczestnicy pleneru zapada w pamięć i zostawia radosny ślad w sercu. Chciałam serdecznie podziękować organizatorom pleneru za to wzruszające i nieoczekiwane doświadczenie oraz moc wspaniałych wrażeń. Dziękuję też z całego serca Księdzu Zbigniewowi za piękne i mądre poranne kazania oraz poruszające wieczorne rozważania. Żałuję, że nie dane mi było wysłuchać ich wszystkich. Mam wielką nadzieję wrócić do Czerwińska za rok…” Agnieszka

 

„Jestem wdzięczna za możliwość uczestniczenia w plenerze w Czerwińsku. To piękne miejsce przepełnione modlitwą, serdecznością ojców Salezjanów i wielowiekową historią stwarza atmosferę, w której pisanie ikon daje owoce. Wzajemne wsparcie uczestników pleneru, a także towarzyszenie Ojca Zbigniewa w modlitwie i w pracy nad ikoną było bardzo cenne…” Aleksandra

 

Bardzo serdecznie DZIĘKUJEMY uczestnikom pleneru za życzliwość i pomoc wzajemną, która sprawiła, że czujemy się wszyscy ubogaceni. Mamy nadzieję, że nasze prace pisane pod opieką Matki Bożej Czerwińskiej przyniosą wiele dobrych owoców, które będą się jeszcze pomnażać... i tradycyjnie ZAPRASZAMY za rok!




Ulka, Jola i Piotr
Zdjęcia uczestników

sobota, 11 lipca 2020

Nie opłakuj Mnie, Matko - relacja z warsztatów

Od stycznia do lipca 2020 r. w pracowni Drogo Ikony pracowaliśmy nad dyptykiem „Nie płacz nade Mną, Matko” ukazującym największą tajemnicę chrześcijaństwa: Zmartwychwstanie jako zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Towarzyszy temu Maryja, która cierpiąc na widok męki Syna, nie utraciła wiary. 

Wyraża to pieśń na Jutrznię Wielkiej Soboty, z której ikona wzięła nazwę: «Nie płacz nade Mną, Matko, widząc w grobie Syna, którego w łonie poczęłaś bez nasienia, powstanę bowiem i wysławię się, i jako Bóg wyniosę w chwale tych, którzy nieustannie w wierze i miłości Ciebie wywyższają».  

Praca szła nam szybko a atmosfera sprzyjała nawiązywaniu przyjaźni. Oto relacje uczestników:
„Opowieści Agnieszki Namiotko w trakcie zajęć przenosiły nas w mistyczny świat najbardziej tragicznych i wzniosłych wydarzeń z życia Jezusa Chrystusa. Tak cudownie się zdarzyło, że kilka osób uczestniczyło w poprzednim warsztacie, mając więc wokół znajome twarze, przemiło nam się razem tworzyło. Agnieszka każdemu z nas poświęcała swój czas i uwagę, nad każdą ikoną pochylała się w skupieniu, słowem, gestem i życzliwą radą pomagając w finalizacji naszych prac. Pełniła rolę nie tylko profesjonalnego nauczyciela, ale także przyjaciela, który pomagał, gdy w czasie pisania ikon przychodziły chwile zwątpienia i kryzysy twórcze. Bycie nauczycielem, przewodnikiem w jakiejś nauce to dar i Agnieszka Namiotko niewątpliwie ten święty dar posiada!” (A.)

„Agnieszka jak zwykle bardzo dobrze przygotowana, chętna do pomocy i dzielenia się wiedzą. Jest rewelacyjna. Potrafi uczyć, w każdym znajduje potencjał i go rozwija. (J.) 

„Dobra atmosfera sprzyjała szybkim postępom. Prowadząca zawsze służyła pomocą i radą oraz wskazówkami technicznymi na każdy temat związany a ikonami, nie tylko z tymi malowanymi na warsztacie.” (T.)

„Bardzo dużą wartością było wsparcie grupy, jej zgranie, wspólne rozmowy i dzielenie się doświadczeniem.” (K.) 

Nasze spotkania były zaplanowane na czas Wielkiego Postu - tak, żebyśmy mogli skończyć nasze ikony przed Wielką Sobotą, ale plany te (jak również wiele innych) pokrzyżowała pandemia.

Na szczęście czas ten dobrze wykorzystaliśmy – najpierw pracując samodzielnie w domu a potem znowu wspólnie – po wznowieniu zajęć. Napotkane trudności stały się dla nas motywacją do działania, a dzięki ciężkiej pracy i wzajemnemu wsparciu wszystkim udało się skończyć ikony.

Oto słowa jednej z uczestniczek: „Bardzo cennym był dla mnie czas pandemii, kiedy odwołano zajęcia. Moje niedokończone ikony zawisły na ścianie i były nie tylko malowane, ale również omadlane. Stały sięBożą Obecnością w moim domu.” (J.)

W czasie kursu dla chętnych przygotowany był wyjazd na krótkie rekolekcje. Wypadł tuż przed zamknięciem szkół i bardzo pomógł przetrwać duchowo ten trudny czas, który później nastąpił. Najlepiej opisać go słowami jednej z uczestniczek: 

„Szczególnie pięknym akcentem i zwieńczeniem tych warsztatów były dni zadumy w Kalei w klasztorze Służebnic Przenajświętszej Krwi, które odbyły się wiosną, na początku marca. Idealnie komponowały się z tematyką ikon i pozwoliły jeszcze głębiej i intensywniej przeżyć ten twórczy czas. Te niezwykłe rekolekcje w kameralnym gronie połączone z Adoracją Najświętszego Sakramentu i modlitwą wstawienniczą były pięknym doświadczeniem i niezapomnianą łaską, która nas spotkała. Myślę, że każda z nas na długo zachowa je w pamięci. W trakcie pisania ikon, zawsze w większym lub mniejszym stopniu przychodzą trudniejsze chwile, doświadczenie mroku, lęku, zwątpienia, zniechęcenia…i dobrze, że przychodzą, są jakby nieodłączną częścią modlitwy z udziałem ikony. Pocieszenia i natchnienia też jej towarzyszą - warto przeżywać te wszystkie wzruszenia i dzięki temu wzrastać w wierze.” (A.)




Mamy tylko ten czas, który został nam dany. Nie czekajmy na lepszy, każdy dzień to nasz szansa. Ksiądz Pawlukiewicz mówił w jednym ze swoich kazań, że trudności i problemy to również ewangeliczny talent, który można zmarnować i można też dobrze wykorzystać. Nie wiadomo, jak w związku z pandemią będą wyglądały następne miesiące, ale wsparcie bliskich ludzi i zaufanie Bogu pomaga pięknie wykorzystać nawet pozornie niesprzyjające warunki (nie tylko w przypadku malowania ikon, chociaż też :).


Tekst i zdjęcia: Agnieszka Namiotko