środa, 11 czerwca 2014

Odkrywanie Rumunii cz.8

Zapraszamy do cyklu publikacji i towarzyszącym im fotorelacjom autorstwa Anny Przybycińskiej poświęconych kulturze Rumunii, kraju leżącym na styku chrześcijańskich cywilizacji wschodu i zachodu.

Rumuński gułag


Niewielka miejscowość Bran słynie z zamku wybudowanego na stromej, sześćdziesięciometrowej skale. Pierwotne, drewniane fortyfikacje powstały tu w XIII w. dzięki Krzyżakom, jako miejsce kontrolne przy trakcie na pograniczu Transylwanii i Wołoszczyzny. Niszczony i dobudowywany w kolejnych wiekach na skutek najazdów i pożarów, zmieniał też wielokrotnie swoich właścicieli. Byli wśród nich królowie węgierscy, władcy siedmiogrodzcy i wołoscy, Habsburgowie. W 1921 roku mieszkańcy Braszowa ofiarowali zamek królowej Marii (żonie króla Ferdynanda) i od tej pory pełnił funkcję letniej rezydencji. To ona nadała ostateczny kształt kamiennej XVII wiecznej gotycko-renesansowej budowli. Pamiątki po królowej, a także romantyczne zdjęcia jej i córki, kolejnej właścicielki, zdobią pomieszczenia zamku.


Niepozorne zdjęcia na końcu pokazują kanał Morza Czarnego - trzeci co do wielkości kanał na świecie. Skraca on drogę wodną dla statków płynących Dunajem do Morza Czarnego o ok. 400 kilometrów. Kanał ma długość ponad 64 kilometrów i głębokość 7 metrów. Budowali go najwięksi wrogowie polityczni reżimu: kapłani, inteligencja, a także chłopi i mniejszości narodowe, często tracąc tu życie. Stąd mówi się nawet o rumuńskim gułagu lub Oświęcimiu. Obliczono, że ogromne koszty, jakie poniesiono przy budowie zwrócą się przy obecnym użytkowaniu za ok. 300 lat…


Aby obejrzeć fotorelację kliknij na zdjęcie:
 
https://plus.google.com/photos/108989962704823378580/albums/5981812984468014049


Tekst i zdjęcia Anna Przybycińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz