czwartek, 5 kwietnia 2018

Cypr między Wschodem i Zachodem - cz.7

Zapraszamy do cyklu publikacji i towarzyszącym im fotorelacjom autorstwa Anny Przybycińskiej poświęconych kulturze Cypru - od śladów starożytności po współczesne odsłanianie fundamentów jego chrześcijańskiej tożsamości.

Zły kamień


Kakopetria znaczy zły kamień. Podobno był tu kiedyś wielki głaz, na którym młode małżeństwa paliły świece, aby ich związek był trwały jak ten głaz. Kiedyś kamień runął i zabił taką młodą parę. Bardziej prozaiczne wytłumaczenie nazwy wiąże się z licznymi skałami, które nieraz spadały ze stromych zboczy niszcząc domy, a nawet zabijając ludzi.





W XI wieku wybudowano kościół Agios Nicolaos tis Stegis. Skąd święty Mikołaj na dachu? Architektura kościoła jest rzeczywiście unikalna. Choć posiada normalną kopułę i sklepienie został zadaszony kolejnym dachem, spod którego prawie nie widać pierwszego. W kościele zachowały się malowidła z XII w. (apsyda, św. Mikołaj) i XV w. (nawa główna). Jedne zostały namalowane na drugich. Aby je położyć nadbijano poprzednią warstwę, aby grunt pod kolejne malowidło lepiej przylegał.





W apsydzie zachowała się nisza na naczynia liturgiczne. W niektórych kościołach istniała także druga do przechowywania Eucharystii dla chorych. Wśród malowideł uwagę zwraca Matka Boża karmiąca (Galactotrophia) oraz 40 męczenników z Sebasty. W kościele są umieszczone woskowe wota np. w kształcie całego dziecka. Przynosi się je i stawia przy ikonach prosząc świętego o wstawiennictwo.





Aby obejrzeć fotorelację kliknij na zdjęcie:



  
Tekst i zdjęcia Anna Przybycińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz