wtorek, 17 września 2013

Prezentaja: Góra Synaj - Miejsce spotkań

Zapraszamy do zapoznania się z relacją Anny Przybycińskiej z Góry Synaj, publikowaną w cyklu historyczno-podróżniczym poświęconym kulturze chrześcijańskiego Wschodu.

Miejsce spotkań


Geograficznie Synaj to wielki trójkątny półwysep otoczony morzami Czerwonym z zatoką Akaba, Śródziemnym, zatoką i kanałem Sueskim, oraz położony na nim szczyt wznoszący się na wysokość prawie 2,3 tys. m n.p.m. W obu znaczeniach kojarzy się z niegościnną pustynią, pełną skał i niebezpieczeństw, gdzie przez 40 lat błąkali się Izraelici po ucieczce z Egiptu. Ale zanim do tego doszło Bóg przyprowadził tu Mojżesza.

Mojżesz przed krzewem gorejącym na Synaju, XII w.

Jego życie na Synaju nie różniło się niczym od miejscowych. Ot, uciekinier z dworu faraona, zagubiony na pustkowiu zatrzymał się przy studni i odpędził natrętów, którzy przeszkadzali pasterkom napoić owce. Ugoszczony przez ojca dziewcząt, poślubił jedną z nich o imieniu Sefora (tł. samica wróbla), i już jako członek rodziny prowadzał owce po skalistych dolinach. W czasie jednej z wędrówek ujrzał płonący krzew, który się nie spalał i z ciekawością przybliżył, aby go obejrzeć. W takich okolicznościach następuje spotkanie Mojżesza z Bogiem - na zwykłej drodze, przy codziennej pracy - spotkanie, które zmieniło wszystko. 

Widok z góry Synaj


Nocą, górskimi serpentynami coraz wyżej i wyżej wiją się światła, jakby się chciały połączyć z rojem gwiazd rozsianym po ciemnym niebie. Tak ścieżkami Synaju wspinają się turyści i pielgrzymi. Część drogi można pokonać na wielbłądzie, ale na sam szczyt prowadzą już tylko kamienne schody. Co jakiś czas pojawiają się „gospody”, gdzie można chwilę odetchnąć. Na szczycie niewielka kaplica upamiętnia kolejne spotkanie, gdy Bóg dał Mojżeszowi kamienne tablice przykazań. Dzień świta i w oddali, zza dalekich pasm wzbija się w niebo kula słońca załamując promienie na niskich chmurach. Zimne pustkowie zalewa żar gorąca. Dopiero schodząc uświadamia sobie człowiek jak niebezpieczne są skały, jak łatwo poślizgnąć się na kamiennych odłamkach i upaść, zwłaszcza teraz – po nieprzespanej i męczącej nocy.

Klasztor św. Katarzyny na Synaju


U stóp góry, w miejscu, gdzie jeszcze święta Helena kazała wybudować kaplicę, w otoczonym wysokim murem greckim klasztorze św. Katarzyny mieszkają mnisi. Trwają tu na modlitwie i pracy od VI wieku, chroniąc studnię Mojżesza, niezwykły krzew, którego stężone olejki mogą się same zapalać i wiele cennych zabytków chrześcijaństwa: cudownie przyniesione relikwie św. Katarzyny Aleksandryjskiej (Synajskiej), mozaiki, ręcznie pisane księgi i ikony. Szczególnie te ostatnie chciałoby się oglądać godzinami podziwiając kunszt ikonopisów różnych wieków, różnorodność technik, a przede wszystkim spotykając przedstawionych na nich świętych. Przetrwały tu z dala od ikonoklastycznych burz i teologicznych rozpraw, chronione przed grabieżą cieniem minaretu. Najbardziej znaną jest ikona Chrystusa Pantokratora z VI w. wykonana techniką enkaustyczną. Stojąc przed nią miałam wrażenie spotkania żywego Człowieka. Naturalne kolory, harmonia kształtów i gestów, a także wielkość postaci sprawia, że przedstawiona Osoba zdaje się stać naprzeciw i czekać. Dla tego spotkania warto było przemierzyć pustynię …

Aby obejrzeć foto-prezentację kliknij na zdjęcie:



Test i zdjęcie: Anna Przybycińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz