czwartek, 25 kwietnia 2013

Ślady Wschodu - Gruzja - cz. 2

Zapraszamy do trzeciej części fotoreportażowego cyklu Anny Przybycińskiej zatytułowanego "Ślady Wschodu", tym razem poświęconego Gruzji. Przebędziemy podróż po miejscach, których religijna kultura sięga pierwszych wieków kształtowania się wspólnot chrześcijańskich, i których sztuka zachwyca do dziś.


Nie ludzką ręką uczyniony

W większości kościołów Gruzji nie można robić zdjęć. Trochę w tym racji, w końcu to miejsce modlitwy. Ale chciałoby się zabrać ze sobą choćby jedną fotografię by pomóc sobie odtworzyć w pamięci atmosferę miejsca: wielopoziomowe ikonostasy, złocone ikony i płonące, cieniutkie świeczki. Spośród świątyń Tbilisi na wyróżnienie zasługuje stara katedra Sioni z VI w., do której schodzi się kamiennymi schodami. Nad wejściem mozaika Matki Bożej tronującej w otoczeniu aniołów. W 1226 r. pokonawszy wojska gruzińskie szach Dżalal ad-Din Manguberti kazał zniszczyć katedrę a na jej miejscu postawić dla siebie namiot. Szach kazał też zabrać ikonę Matki Bożej i deptać ją mieszkańcom miasta. Tym, którzy nie chcieli zbezcześcić ikony obcinano głowę i wrzucano do rzeki.

Jeden z portyków Katedry Sioni

W niewielkim pomieszczeniu, w murze otaczającym świątynię wyrabia się świece. Umocowane do okrągłej ramki sznurkowe knoty są zanurzane w głębokich garnkach wypełnionych płynnym woskiem i odkładane do zaschnięcia. Czynność powtarzana jest tak długo aż świece osiągną odpowiednią grubość. Wówczas można je odciąć.

Najstarszym zachowanym kościołem Tbilisi jest Anchiskhati – kościół z V w. ufundowany przez króla Dachi, syna Wachtanga Gorgasali. Pierwotnie dedykowany Matce Bożej, zmienił swą nazwę, gdy w 1675 r. przywieziono tu ikonę Chrystusa z monastyru w Anchi. Ta starożytna ikona z VI-VII w. została wykonana w technice enkaustycznej i przestawiała pierwotnie popiersie Jezusa. Pobożne legendy mówią, że wizerunek powstał w sposób cudowny przez zetknięcie z Mandylionem. Są też tacy, którzy wręcz utożsamiają tę ikonę z wizerunkiem z Edessy. W obecnej formie (po przeróbach) ikona przedstawia Chrystusa Pantokratora, jest ozdobiona ryzą i umieszczona w tryptyku ze scenami m.in. ukrzyżowania, zmartwychwstania i zesłania Ducha św. Oryginał ikony znajduje się w muzeum sztuki. W Anchiskhati można oglądać kopię ikony Chrystusa a także bardzo zbliżoną w formie Ikonę Matki Bożej. Przy okazji warto zwrócić uwagę na sposób zapisywania liter na nimbie krzyżowym Chrystusa. W wersji rosyjskiej litery są w kolejności ω Ο Ν, w wersji gruzińskiej (greckiej) Ο ω Ν.

Jeden z portyków kościoła Anchiskhat

Kościół Katolicki w Gruzji został oficjalnie zarejestrowany dopiero 21 września 2011 r., jednak już wcześniej istniały tu katolickie świątynie. Jest kościół Polski – wybudowany przez zesłańców pod koniec XIX w i nawiedzony przez Jana Pawła II w 1999 r. Jest i katedra, przy której mieszka bp. Giuseppe Pasotto, sądząc po wystroju domu – miłośnik ikon. Współczesnym polonicum w Tbilisi – jest ulica ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nasz prezydent został bohaterem narodowym Gruzji w uznaniu za interwencję podczas inwazji rosyjskiej w 2008 r. Zgodnie z tutejszą tradycją do jednej ze starych pieśni dopisano słowa dla uczczenia nowego bohatera:
Leć moja czarna jaskółko i zmierzaj drogą przodków
Przynieś mi dobrą wieść o braciach, co poszli na wojnę
W mrocznym lesie katyńskim czerwone, gorące kwiaty
Zaczynam je zbierać i znajduję tam nasze serca …
   
Obejrzyj prezentację klikając na zdjęcie:


Tekst i zdjęcia: Anna Przybycińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz