sobota, 30 marca 2013

Ikony wielkopostne i wielkanocne, cz. 9

Zapraszamy na cykl "ikony wielkopostne i wielkanocne", w którym publikujemy przedstawienia odpowiadające kolejnym niedzielom Wielkiego Postu oraz Wielkanocy. Opisom ikonograficznym, prezentowanym przez Jolantę Wroczyńską, towarzyszą medytacje na bazie poszczególnych ikon. Prowadzi je o. Jacek Wróbel SJ.


Ikona Nie płacz nade Mną, Matko
Wielka Sobota

Nie płacz nade Mną, Matko

Kreta, XV w.
  
Nie płacz nade Mną, Matko, widząc w grobie Syna, którego w łonie poczęłaś bez nasienia, powstanę bowiem i wysławię się, i jako Bóg wyniosę w chwale tych, którzy nieustannie w wierze i miłości Ciebie wywyższają.
(Hirmos IX, Pieśni Jutrzni bizantyjskiej Wielkiej Soboty)

Tematem ikon Wielkiej Soboty jest smutek, ból i płacz nad zmarłym Jezusem. Jak pisze Łukasz Ewangelista za Chrystusem prowadzonym na ukrzyżowanie „szła liczna rzesza ludu i niewiast, które biadały i płakały nad nim”, do których Chrystus powiedział: „nie płaczcie nade mną, lecz płaczcie nad sobą i swoimi dziećmi” (Łk 23, 27-28). Po śmierci Jezusa na krzyżu nawet ci, którzy nie przyjęli Go jako swego Mesjasza „bili się w piersi”. Pod krzyżem stała Matka, wobec której wypełniło się proroctwo starego Symeona w świątyni „także twoją własną duszę przeniknie miecz” (Łk 2, 35).

Ikona z Monasteru Iviron na Górze Athos, XVI w.

W Kościele wschodnim współcierpienie Matki Bożej z Chrystusem i tajemnica płaczu Bogarodzicy została wyrażona w ikonie Nie płacz nade Mną, Matko (ros. Ne rydaj Meme Maty). Nazwa ikony wywodzi się z tekstów liturgicznych Jutrzni bizantyjskiej Wielkiej Soboty. W centrum kompozycji przedstawiony jest Chrystus w półpostaci, jakby stojący w grobie. Pochyla głowę ku prawemu ramieniu, jego twarz wyraża spokój, ma zamknięte oczy i ręce złożone na piersi lub opuszczone. Po Jego prawej stronie umieszczona jest półpostać Bogurodzicy, przytulającej do siebie Syna, z lewej strony jest św. Jan, ujęty także w półpostaci, czasami również Maria Magdalena, Józef z Arymatei, Nikodem i aniołowie. Chrystus na ikonie ukazany jest w nimbie krzyżowym (z wpisanym w nim krzyżem przysługuje tylko Chrystusowi). Za Chrystusem może być przedstawiony krzyż z napisem: „Król Chwały”, a na górze mandylion niesiony przez anioły. Według tradycji ikona powstała w XIV wieku na Bałkanach, a sztuce ruskiej pojawiła się po raz pierwszy na freskach w cerkwi Zbawiciela na Kwalewie w Nowogrodzie pod koniec XIV wieku.




Innym wariantem opłakiwania są ikony Złożenie do grobu i Opłakiwanie przy grobie, opisane w Hermenejach przez Dionizjusza z Furny:
„Czworokątny, wielki głaz z rozesłanym całunem, na którym leży nagi Chrystus; nad Nim pochyla się klęcząca Najświętsza Dziewica, która całuje Jego twarz. Józef całuje Jego stopy, a Jan Teolog – prawą dłoń. Za Józefem Nikodem, wsparty na drabinie, patrzy na Chrystusa; obok Najświętszej Dziewicy Maria Magdalena, rozkładając ręce ku górze, opłakuje Go. Pozostałe niewiasty rwą sobie włosy z głów. Za nimi krzyż z napisem, poniżej Chrystusa kosz Nikodema z gwoździami, obcęgami i młotkiem; nieopodal naczynie podobne do niewielkiej konewki”.

W ikonografii motyw opłakiwania odwołuje się do tekstu apokryficznej Ewangelii Nikodema i wiąże się z gestem Bogurodzicy obejmującej martwe ciało Chrystusa. Współcierpienie Matki Bożej z Chrystusem w tradycji zachodniej najpełniej wyraża Pieta Michała Anioła.

Grecja, XV w.


Modlić się ikoną "Nie płacz nade Mną, Matko"

Wielka Sobota to czas kontemplowania w ciszy "Miłości Ukrzyżowanej". Drzewo Życia zrodziło swój owoc. Obraz ten stał się tematem medytacji jednej z najpiękniejszych staropolskich pieśni o Krzyżu.

Duccio di Buoninsegna, XIII w

Krzyżu święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze.
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe
rozkoszny owoc nosiło.

Skłoń gałązki drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z przyrodzenia.
Spuść lekuchno i cichuchno
Ciało Króla niebieskiego.

Tyś samo było dostojne
nosić światowe zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion.
Który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

Niesłychanać to jest dobroć,
za kogo na krzyżu umrzeć.
Któż to może dzisiaj zdziałać,
za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

Ten temat medytują także wielkosobotnie hymny liturgiczne kościoła prawosławnego. Sobota przesiąknięta jest pamięcią piątkowej Męki, ale bije z niej już poranek niedzieli Zmartwychwstania.

Ikona współczesna

Dostojny Józef z drzewa zdjął przeczyste Twoje ciało,
całunem czystym owinął i wonnościami namaściwszy w nowym złożył grobie.

Kiedy zstąpiłeś do śmierci, Życie nieśmiertelne,
wtedy otchłań zmartwiała od blasku Twego bóstwa.

Kiedy zaś i umarłych podźwignąłeś z głębin otchłani,
wszystkie moce niebios wołały:
Dawco życia, Chryste Boże nasz, chwała Tobie!

Anioł stanął przy grobie przed niewiastami niosącymi wonności i zawołał: Wonności dobre są dla zmarłych,
Chrystus zaś okazał się niedostępny zepsuciu


(Tropariony po „Bóg i Pan” jutrzni Wielkiej Soboty, ton 2)

Złożenie Chrystusa do grobu to rzucenie ziarna, które obumarłszy wydaje owoc obfity. Ciszę po "zasiewie" przenika trwoga tajemnicy i płynąca z niej nadzieja.

Płaszczennica, Monaster Stavronnikita, XVII w.

Chryste, Ty będąc Życiem złożony zostałeś w grobie,
i ulękły się zastępy anielskie,
sławiąc Twoje uniżenie.

Życie, jakże umierasz?
Jakże zamieszkujesz w grobie?
Kruszysz królestwo śmierci
i umarłych podnosisz z otchłani.

Wysławiamy Ciebie, Jezusie Królu,
czcimy pogrzeb i cierpienia Twoje,
przez które wybawiłeś nas od zniszczenia.

Jezusie, wszystkich Królu,
Ty wyznaczyłeś granice ziemi,
a sam dzisiaj zamieszkujesz w małym grobie
i martwych podnosisz z grobów.

Królu wszystkich, Jezu Chryste mój!
Czegóż poszukując zstąpiłeś do będących w otchłani,
jak nie po to, aby wyzwolić ludzki rodzaj?

Władca wszystkich widziany jest jako martwy,
w nowym grobie złożony jest Ten,
który groby zmarłych uczynił pustymi.

Chryste Życie! Zostałeś złożony w grobie,
śmiercią Twoją zniszczyłeś śmierć,
i wytoczyłeś życie światu.

Zostałeś policzony ze złodziejami jako złodziej, Chryste,
a usprawiedliwiłeś nas wszystkich
od złych czynów dawnego kusiciela.

Piękniejszy od wszystkich ludzi,
który upiększył całą naturę,
okazuje się martwym i bez wyglądu”
            (Pochwały z jutrzni Wielkiej Soboty, stacja 1, ton 5)



Tekst: Jolanta Wroczyńska i o. Jacek Wróbel SJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz