sobota, 16 lutego 2013

Ikona Kuszenia Jezusa na pustyni

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu patrzymy na ikonę przedstawiającą kuszenie Jezusa na pustyni. Po chrzcie w Jordanie Jezus rozpoczyna działalność publiczną, aby przez słowa i czyny objawiać ludziom pełne oblicze Boga. A ponieważ będąc Synem Bożym jest także człowiekiem, nieobce są mu pokusy tego świata, którymi próbuje go mamić diabeł na różne sposoby. Jezus zwycięża je, gdyż czerpie siłę z misji danej mu od Ojca. Realizując odwieczny zamysł Stwórcy, Chrystus, żywe Słowo Ojca, odsłania w duchowej walce na pustyni to, czym stanie się dla swoich uczniów: „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4, 4).


 Nie samym chlebem żyje człowiek

„Kuszenie Jezusa” Duccio di Buoninsegna

Objaśnienie sceny


Zgodnie z relacjami Ewangelistów (Mt 4, 1-11; Mk 1, 13; Łk 4, 1-13) Dionizjusz z Furny w swoim dziele Hermeneia czyli objaśniania sztuki malarskiej – które stanowi najstarszy zachowany podręcznik dla ikonopisarzy – podaje reguły przedstawienia ikonograficznego Chrystusa kuszonego przez diabła:

„Pustkowie z drzewami i stojący Chrystus, przed nim diabeł, który pokazuje mu kamienie i mówi: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”, na co Chrystus odpowiada ze zwoju: «nie samym chlebem żyje człowiek». Nieco dalej świątynia, a na jej narożniku znów Chrystus i diabeł przed nim, mówiący do niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół», a Chrystus odpowiada mu ze zwoju: «Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego». Trochę dalej widać wyniosłą górę, na niej Chrystus, przed nim zaś diabeł pokazujący mu wszystkie królestwa całej ziemi i mówiący: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». A Chrystus mówi do niego ze zwoju: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon». U podnóża góry miasta, zamki i siedzący za stołami królowie w otoczeniu żołnierzy z proporcami. Nieco dalej znowu Chrystus, a wokół niego aniołowie: jedni klęczą, drudzy trzymają ponad nim rypidiony; diabeł pierzcha, oglądając się za siebie.”

Najbardziej znanymi za Zachodzie przedstawieniami w stylu ikonograficznym trzykrotnego kuszenia Jezusa są: XII-wieczna mozaika z Katedry w Monreale na Sycylii, XIII-wieczna mozaika z Katedry św. Marka w Wenecji oraz wykonana temperą na desce XIV-wieczna ikona Duccia di Buoninsegna, znajdująca się obecnie w muzeum sztuki Nowym Jorku.
 

Mozaika z katedry w Monreale na Sycylii
 

Naturalnym „pomnikiem” wydarzeń opisanych przez Ewangelistów i utrwalonych na ikonach jest Góra Kuszenia niedaleko Jerycha w Ziemi Świętej, wznosząca się na wysokości 350 m n.p.m. na skraju Pustyni Judzkiej. Choć wejście na szczyt jest niedostępne, to w połowie góry zawieszony nad przepaścią grecki klasztor zaprasza do odwiedzenia. W niedużej świątyni w grocie znajduje się „kamień Chrystusowy”, na którym – według tradycji – Chrystus odbywał swój post czterdziestodniowy. Widoczna jest tam także ikona przedstawiająca Jezusa w otoczeniu aniołów i uciekającego przed Zbawicielem diabła.

Istotą sceny „odparcia kuszenie” jest ukazanie Jezusa jako Pana – Syna Człowieczego i Syna Bożego, który mocą słowa i przyjętego wyrzeczenia przemaga moc złego. Na synostwo człowiecze, tj. na naturę ludzką Zbawiciela ukazanego na ikonie, wskazuje czerwono-brunatna tunika, długa suknia przykrywająca jego ciało. Kolor ten nosi odcień ziemi, która wedle opowieści przekazanej przez Księgę Rodzaju stała się materią, z której Bóg ulepił pierwszego człowieka – Adama. (W imieniu „Adam” zawarta jest ludzkie pochodzenie: adom po hebrajsku znaczy czerwony, natomiast adamah – od którego to słowa imię bierze pierwszy Człowiek – oznacza ziemię o tym właśnie kolorze). Chrystus – odwieczne Słowo Boże, wcielające się za sprawą Ducha Świętego i rodząc się z Maryi Dziewicy – stał się „Nowym Adamem”. Czerwona tunika Chrystusa jest zatem znakiem człowieczeństwa odnowionego. Człowieczeństwa, które powstało z nowej „materii”, tj. z  krwi wylanej na Krzyżu.
 

Mozaika z Katedrze Św. Marka w Wenecji

Chrystus ukazany na ikonie na czerwoną tunikę ma narzucony błękitny płaszcza. Kolor ten wskazuje na Jego niebiańskie pochodzenie, tj. na Synostwo Boże. Jezus jako człowiek nie przestaje być Bogiem, chociaż Jego bóstwo jest ukryte, a On będąc Panem (Kyrios) przyjmuje postać sługi. Niebieski płaszcz wyraża Jego nieustanną jedność z Ojcem i Duchem, którzy od Chrztu w Jordanie manifestują w Jego słowach i czynach swoją moc i obecność. Ikona odpierania przez Jezusa pokus na pustyni jest pierwszym przedstawieniem z cyklu wydarzeń z życia, na której Chrystus przedstawiany jest w szatach koloru czerwonego i niebieskiego. (W scenach „wcześniejszych”, jako Emmanuel, przedstawiany jest w szatach koloru białego i złotego).

O autorytecie i mocy Chrystusa nad złym duchem mówią inne elementy przedstawienia. Przede wszystkim gest wyciągniętej w kierunku diabła prawej dłoni – na znak autorytetu wypowiadanego słowa. Na przedstawieniach bizantyjskich, w lewej dłoni Chrystusa, widoczny jest także zwój albo księga. Wskazują one na to, że wypowiadane przez Jezusa słowo nie jest słowem ludzkim lecz boskim, pełnym mocy i prawdy. Asysta Aniołów jest natomiast innym znakiem jedności i współdziałania Jezusa z Ojcem. Jest także znakiem  uniwersalnym troski i obecności Stwórcy w Jego stworzeniu. 
 
Miniatura z Ewangeliarza, XII w.

Modlić się z ikoną „Jezus odpiera kuszenie Złego”.


Po środopopielcowym wezwaniu do postawy autentycznej i szczerej we wszystkim czego podejmujemy się ze względu na miłość Boga, po zachęcie do przyjęcia postawy dziecięcej zasłuchania i zapatrzenia, jesteśmy wraz z Jezusem wyprowadzeni na pustynię. Po co? Aby tam, z dala od tego co zagłusza i rozprasza naszą uwagę wśród codziennych spraw, doświadczyć mocy Bożego słowa. Ewangeliści, a za nimi ikonografowie, przekazują nam, że Jezus bezpośrednio po swoim Chrzcie w Jordanie udał się na pustynię aby tam się modlić. To właśnie modlitwa stanowiła cel i treść jego czterdziestodniowego odosobnienia. Jezus od początku swojej drogi do Jerozolimy, gdzie miała dopełnić się Jego misja, odczuwał potrzebę dogłębnego wsłuchania się w to, co Ojciec ma mu do powiedzenia. A modląc się pozwalał przeniknąć się Bożemu słowu, aby ono ukształtowało go i wypełniło, niejako stworzyło go – jako człowieka – na nowo. Przebywając na modlitwie z Ojcem, Jezus przygotowywał się na przyjęcie do swego ludzkiego życia, a następnie przekazywanie tym, do których został posłany, pełni Bożej chwały, tj. mocy Piękna, Dobra i Prawdy, którą miał u Ojca jako odwieczne Słowo, a którą teraz ma objawić jako Jego Syn wcielony, Jednorodzony (J 17, 5).

Dopiero w świetle modlitwy Jezusa na pustyni zrozumiemy w pełni sens próby jakiej został poddany u końca czterdziestodniowego postu. Jest nim doświadczenie mocy Bożego słowa w konfrontacji ze słowem pokuszenia. Zły, w dialogu z Jezusem, odwołuje się do trzech najbardziej podstawowych potrzeb, jakie ma człowiek, aby realizując je mógł żyć – tj. regeneracji (pożywiania się), osobistego bezpieczeństwa, i wreszcie relacji z innymi. Jednak sens „pokuszenia” polega na tym, że bazując na rzeczywistej potrzebie człowieka, szatan wypacza ją, ukazując jej spełnienie w sposób perwersyjny, czyli taki, który nie odpowiada jej prawdziwej naturze, a więc i nie mogący jej naprawdę nasycić. Zły duch poddaje pomysł, aby wziąć sobie za chleb to, co w żaden sposób nie może nakarmić; prowokuje, aby zwyczajną potrzebę miłości i troski ubrać w szaleństwo i kaprys; i wreszcie, aby relację z drugim człowiekiem - bliższym i dalszym - uprzedmiotowić, robiąc z niego środek do realizacji swoich własnych celów.

Chrystus odpiera zakusy Złego oraz w otoczeniu aniołów,
fresk autorstwa Fra Angelico

Postawa Jezusa w konfrontacji z pokusami Złego zwraca nam uwagę na dwie ważne rzeczy. Po pierwsze uznanie za prawdziwą samej potrzeby, nawet jeśli ujawnia się ona w sposób doskwierający. A po drugie, pójście za nią – ale w świetle prawdy, którą odsłania Boże słowo. To właśnie ono – „Słowo, które wychodzi z ust Bożych”, prawdomówne i rzeczywiste – już od samego początku okazuje się być tym, co daje życie i wskazuje skuteczny sposób nasycenia każdego „głodu”. Regeneracja, czyli odnawianie się, dostępne jest poprzez ufne przyjmowanie słowa prawdy, które zawsze prowadzi do sedna. Jezus w konfrontacji z potrzebami jakie odczuł, uznał ich „głód" w sobie. A jako sposób jego nasycenia wyraził najpierw wiarę w Boże słowo, następnie ufność w troskliwą opiekę Ojca w każdych okolicznościach, a wreszcie postawę czci wobec Boga, Stwórcy wszystkich, który darzy jednakową godnością każdego i z poszanowania tej godności będzie żądał od każdego zdania sprawy.

Obraz kuszenia Jezusa na pustyni jest w istocie ikoną zwycięstwa Jezusa nad kłamstwem – które próbuje odbijać rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Jako mocny oręż, a jednocześnie kryterium rozeznania w zmaganiu ze zwodzicielem, Jezus wskazuje Boże słowo. Lecz aby było ono skuteczne i adekwatne w momencie próby, musi także dla nas - jak dla Jezusa - stać się „chleb powszedni”, o który zwracamy się w codziennej modlitwie do Ojca „który jest w niebie”. Również szczere trwanie w prośbach o cześć Bożego imienia i o wypełnianie się Jego woli będzie dla nas drogą codziennego zwyciężania kapryśności i pokusy przedmiotowego i instrumentalnego traktowania innych. Kontemplując ikonę Jezusa odpierającego kłamstwo zwodziciela, przyjmujemy Chrystusa zwycięskiego jako przewodnika w zmaganiu i w modlitwie, aby niebieski Ojciec – jak swego Syna – i nas wybawiał od złego.



Tekst: Jolanta Wroczyńska, o. Jacek Wróbel SJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz