wtorek, 24 stycznia 2012

Ex Oriente Lux - Etiopia, po raz pierwszy

Na stronie została dodana nowa zakładka Czytelnia gdzie będziemy udostępniać interesujące materiały związane z kulturą chrześcijańskiego Wschodu.

Ex Oriente Lux
Zaczynamy od cyklu audycji nadawanych przez Polską Sekcję Radia Watykańskiego zatytułowanych Ex Oriente Lux poświęconych Etiopii autorstwa o. Rafała Zarzecznego SJ, profesora Papieskiego Instytutu Orientalnego w Rzymie. Audycje w formie plików audio będą zamieszczane na stronie co tydzień, po ich uprzedniej premierowej emisji na antenie Radia Watykańskiego.



Etiopia okiem i sercem widziana
Zapraszamy do cyklu foto-relacji zatytułowanych "Etiopia okiem i sercem widziana", prezentowanych przez naszą ikonniczkę Annę Przybycińską. Prezentacje wraz z komentarzami pojawiać się będą jako towarzyszące audycjom Ex Oriente Lux.

Tańczący mnich i płacząca Maryja

Jezioro Tana to jezioro tektoniczne w Etiopii położone na Wyżynie Abisyńskiej na wysokości 1830 m. Jest największym jeziorem Etiopii i ma powierzchnię od 3100 do 3600 km2 (w zależności od pory roku dł. 75 km, szer. do 70 km, głęb. do 70 m). Do Tana uchodzą m.in. rzeki Mały Abbaj, Reb, Gumara, a wypływa Nil Błękitny. Jezioro jest bogate w faunę (ryby, hipopotamy) a nad jego brzegami rośnie papirus wykorzystywany od wieków jako materiał do pisania, wyplatania mat, koszt, sandałów i budowy łodzi. To tu przygotowano materiał na słynną papirusową łódź Ra, którą przepłynięto Atlantyk.

Na jeziorze znajdują się liczne wyspy (największa Dek), na których zachowały się klasztory sprzed XVI wiecznych najazdów muzułmańskich. Kościoły zdobią malowidła wykonane naturalnymi barwnikami w podstawowych kolorach (żółty, czerwony, niebieski, zielony) na wyprawionej skórze. Stare malowidła zastępuje się nowymi, bo te kościoły do dziś żyją i gromadzą pielgrzymów.

W Mehal Zege Giorgis przewodnik poprosił kilku mnichów, aby pokazali jak wygląda ich modlitwa. Modlitwa to taniec przy dźwiękach bębnów i kołatek. Tańczy cały człowiek: jego szata i wyciągnięte w geście kołysania dłonie. Zupełnie jak w Starym Testamencie. Usta powtarzają śpiewnie słowa. Tańczą roześmiane oczy starego mnicha. Jaki to piękny człowiek! Duchowy człowiek, bo tylko ktoś taki może mieć tak radosne, pełne ciepła i dobroci,  dziecięce oczy. Wyciąga z zakamarków szaty metalowy krzyż, jakby chciał pokazać swój bezcenny skarb. Mój „tańczący mnich” znad jeziora Tana.

Betre Mariam Monastyr – kościół Matki Bożej – tu trwa praca przy nowych malowidłach. Stare prawdopodobnie już się zużyły, może wypłowiały, albo pogryzły je myszy (musi to być przykry szkodnik, skoro go uwieczniono na jednym z malowideł razem ze złodziejem). Ale dzięki temu można zobaczyć rozpis pod nowe malowidła z oznaczeniem kolorów. Te już ukończone rażą intensywnymi kolorami. Proste postacie mają ciemne kontury i wyraziste oczy. Osoby negatywne przedstawione są z profilu, tylko z jednym okiem.

W tym monastyrze urzekła mnie Maryja bolesna, roniąca czarne łzy matczynego cierpienia. Przecież nawet u nas mówi się o „czarnej rozpaczy”. Czy można lepiej oddać ból Matki, której Syn umiera? Jego śmierć wstrząsa całym światem. Nawet niebo roni gwieździste łzy. Ale to już inne miejsce…


 Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć pokaz



(Relacja i zdjęcia: Anna Przybycińska)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz