Wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy był dla mnie zawsze bardzo ważny i tak niezwykły, że nie miałam dotychczas odwagi sama zabrać się do pisania tej ikony. Dopiero obecne warsztaty zdopingowały mnie do tego. Jestem bardzo wdzięczna Prowadzącej warsztaty za pomoc i wsparcie w przezwyciężeniu moich trudności, które wynikają z długiej przerwy w pisaniu ikon, z powodów rodzinnych i zdrowotnych. Dotyczą one strony technicznej - tj. uzyskania odpowiedniego odcienia barw poszczególnych elementów tej ikony, a także potrzebę odtworzenia jej duchowej głębi, zapisanej w spojrzeniu Matki Bożej, gestach i znakach.
Ciemny granat szaty Matki Bożej, rozświetlony złotymi refleksami w kontraście do złocistej szaty, okrywającej część tułowia Pana Jezusa i złote tło postaci, stwarzają wrażenie majestatu i spokoju. Piękne – poważne ale nie smutne oblicze Maryi, którego spokojne spojrzenie jest skierowane na patrzącego, można czytać jak modlitwę wpisaną w kolorze. W kontraście do spokoju w postaci Maryi. Centralnym punktem wizerunku są splecione ręce Jezusa i Maryi, co jest dla mnie wyrazem matczynej troski i zachęty do modlitwy.
Ikona ta jest nie tylko obiektem kultu, ale także pięknym obrazem, zdobiącym i rozświetlającym wnętrze, w którym jest umieszczona.
Obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy znajduje się w wielu kościołach w Polsce, jest także w moim parafialnym kościele p.w. Św. Teresy od Dzieciatka Jezus w Warszawie, na Tamce. Prośby o pomoc i opiekę, zanoszone przed tym obrazem, przynoszą mi zawsze otuchę w różnych sprawach i kłopotach. Dlatego tak ważny dla mnie był udział w tych warsztatach i możliwość podjęcia próby wykonania tej ikony. Jestem bardzo szczęśliwa, ze mogłam w tym uczestniczyć.
Należy przy tym podkreślić doskonałą atmosferę i klimat współpracy, pod znakomitym kierunkiem Prowadzącej Joanny Zabagło, której fachowa pomoc i indywidualna opieka była dla nas wszystkich wsparciem przez cały czas warsztatów.
Pragnę także dodatkowo podziękować za pomoc i serdeczność ze strony uczestników, z jaką się spotkałam w sytuacji mojej niepełnosprawności, co pozwoliło mi uczestniczyć w warsztatach do końca zajęć.
Anna Jaszczyńska
Foto: Joanna Zabagło
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.