czwartek, 19 kwietnia 2012

Anna Kopeć-Gibas - ikony w nowym świetle

W galerii SCEK przy ul. Jezuickiej 4 w Warszawie 12 kwietnia (do 21 maja 2012) otworzono wystawę prac Anny Kopeć-Gibas - uczestniczki współogranizowanych przez Drogę Ikony Międzynorodowych Warsztatów Ikonopisów w Nowicy. Na wernisażu znalazły się zarówno ikony jak i grafiki artystyki. Zaprezentowane prace stanowią spójną opowieść o przeżywaniu piękna stworzonego świata i tajemnicy-sacrum życia człowieka.

 Anna Kopeć-Gibas

Anna Kopeć-Gibas z wyróżnieniem skończyła Wydział Grafiki i Malarstw ASP w Łodzi. Wielokrotnie nargradzana, jest laureatką kilku konkursów m.in. na najlepszą warszawską grafikę miesiąca, Quadriennale Drzeworytu i Linorytu Polskiego i in. Jej prace wystawiane były na wielu wystawach zbiorowych (m.in. w Paryżu), a także kilku indywidualnych w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Skierniewicach, Bełchatowie.


Artystka ikoną zainteresowała się 10 lat temu pod wpływem lektury wywiadu z Jerzym Nowosielskim. Początkowo zgłębiała jej aspekty teologiczne, niebawem trafiła do tworzonego przez o. Jacka Wróbla SJ  przy Sanktuarium św. Andrzeja Boboli środowiska miłośników ikony i sama zaczęła je tworzyć. "Czym jest dla mnie ikona, skąd czerpię inspiracje? Na te pytania trudno odpowiedzieć. Wiem, że jest dla mnie ważna i poświęcam jej dużo czasu, ale nie chcę tylko przez sam fakt, że się tym zajmuję, uwznioślać mojej pracy. Po prostu, jakoś samo przychodzi." - mówi.


Ikona zajęła ważne miejsce w  pracy twórczej Anny Kopeć-Gibas. Jej wpływ wyraźnie widać również w grafikach. "Trawestacja ikony w linorycie okazuje się możliwa i otwiera nowe drogi w mojej pracy twórczej. Temat człowieka - fundamentalny dla ikony, inspiruje mnie do nowego spojrzenia-widzenia ciała." - dodaje artystka.


Tekst: Katarzyna Jakubowska-Krawczyk
Zdjęcia: archiwum Artystki

Olya Kravchenko i niezwykłe ikony ze Lwowa

28 marca 2012 w lwowskiej galerii sztuki sakralnej Icon Art otworzono wystawę współczesnych ikon Oli Krawczenko - uczestniczki współogranizowanych przez Drogę Ikony warsztatów w Nowicy, Uliany Niszczuk - Borysiak i Ostapa Łozińskiego. Tematem wystawy jest "Przejście" - od śmierci do życia. Młodzi ukraińscy ikonopisi w cyklu swoich prac przedstawili tajemnicę cierpienia, śmierci i zmarwychwstania Chrystusa, a także nadziei, którą przynosi ona współczesnemu człowiekowi.

Olya Kravchenko jest absolwentką wydziału  konserwacji  Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuk Pięknych. Skończyła  studia doktoranckie i przygotowuje rozprawę na temat przedstawień św. Jana z Dukli. W 2008 roku była laureatką prestiżowego stypedium "Gaude Polonia", podczas którego pracowała przy restaurowaniu portretów w pałacu w Wilanowie w Warszawie.
 

Olya Kravchenko

Od małego malowała ikony na szkle. Podczas studiów uczyła się sztuki ikonograficznej, robiąc kopie starych przedstawień. Przez 6 lat zajmowała się konserwacją XIV - XVI - wiecznych fresków, pomagając jednocześnie przy malowaniu ikonostasów: przygotowując deski, malując architekturę i szaty.

Pochodząca z rodziny o mocnych korzeniach artystycznych głębokie pragnienie malowania nosiła w sobie od zawsze. Wspomina jak męczyły ją ośrodki, w których spędzała wakacje gdzie nie było żadnej sztuki. Ale dopiero podczas pobytu na stypendium w Warszawie odważyła się zacząć tworzyć własne prace. Na rzymsko-katolicką Wielkanoc wszyscy wyjechali do domu a ona została i przez trzy dni nie wychodziła z domu i malowała. To były trzy najszczęśliwsze dni mojego życia - wspomina. Patrząc na namalowane przez nią wtedy obrazy wszyscy mówili, że to ikony. Ona takiego przekonania nie miała, ale pod ich wpływem zaczęła bliżej przyglądać się sztuce ikonograficznej, by wreszcie w nią wejść. Inspiracje czerpie z głębi siebie, nie umie jednoznacznie stwierdzić dlaczego przy danej ikonie sięga do jednych środków wyrazu, przy innej do innych. To idee i przemyślenia, które gdzieś w podświadomości dojrzewają.


Jej prace pokazywane były na wielu wystawach zbiorowych na Ukrainie i poza jej granicami. Miała także kilka wystaw indywidualnych m.in. "O najważniejszym" (2009), "Ciasto" (2009-2010). Jest  jednym z twórców projektu  "Od Iwana do Jordana", który ma celu promowanie rodzimej sztuki i rzemiosła artystycznego, uczestniczką projektu "Odzyskanie duszy zaniedbanego", służącego tchnięciu nowego życia w stare, porzucone obiekty zabytkowe m. in. opuszczone kościoły.

Prace Ostapa Łozińskiego
Prace Uliany Borysiak

       Prace Olyi Kravchenko

Tekst: Katarzyna Jakubowska-Krawczyk
Zdjęcia: archiwum Artystki

środa, 18 kwietnia 2012

Blaski Ziemi Świętej, cz. 3

Zapraszamy do uczestnictwa w wirtualnej podróży po kraju Chrystusa i Jego uczniów za sprawą nowego cyklu foto reportaży Anny Przybycińskiej zatytułowanego "Blaski Ziemi Świętej". 

9 miesięcy, czyli niezwykłe dzieci

Na kartach Biblii kilka razy pojawiają się opisy narodzin szczególnych dzieci. Wyproszone i wyczekane, często wypłakane, dzieci narodzone wbrew prawom natury. Pojawiają się jako dar Boga i radość podeszłych w latach lub bezpłodnych rodziców.

W Ain Karem znajdujemy miejsca spotkania dwóch kobiet: Elżbiety i Maryi, i dwóch jeszcze nienarodzonych, ale wyczekiwanych dzieci – Jana i Jezusa. Dziwne spotkanie, którego cel objawia Anioł, a rozmowa jest modlitwą. Z pewnością Elżbietę bardzo ucieszyły odwiedziny krewnej. Nie miała z kim porozmawiać o swoim Szczęściu. Dla sąsiadów to sensacja, a mąż zaniemówił. Bo niby jak staremu człowiekowi ma się urodzić syn, znak błogosławieństwa Boga? Tylko Maryja w cudowny sposób się o tym dowiedziała i przybiegła.

W Ain Karem upamiętnia się dwa miejsca – to gdzie narodził się św. Jan z gwiazdą głoszącą, iż w tym miejscu narodził się poprzednik Mesjasza i wyżej położone, gdzie Maryja wypowiedziała swoje Magnificat, a nienarodzony jeszcze Jan skakał z radości…

Miejsca Zwiastowania i Narodzenia Jezusa, są od siebie odległe. Zabudowania Nazaretu niczym lodowiec spływają po zboczach góry. Pośrodku Bazylika Zwiastowania. Bardzo nowoczesna, dwupoziomowa. Na dole grota Zwiastowania. To takie wygodne wybudować dom przy grocie. Wystarczy dobudować wejście, kawałek ściany i wygodne mieszkanie gotowe. W Bazylice wiele nacji zostawiło swoje, najczęściej mozaikowe Madonny. Jest i Polska - Częstochowska, ale otoczona promieniami jak w Ostrej Bramie. To pamiątka po naszych rodakach, co przez Bliski Wschód szli do kraju. Wiele po nich takich śladów zostało…

Betlejem – Dom Chleba. Przedziwne miasto, położone zaledwie osiem kilometrów od Jerozolimy. Miejsce narodzenia Jezusa nosi na sobie jakby piętno. Od kilku lat otoczone wysokim murem, sprawia wrażenie pilnie strzeżonego więzienia. To dla mnie prawdziwie bolesna zagadka, że kiedyś prześladowany naród sam tak boleśnie traktuje innych. W centrum, przy placu, wzniesiona za czasów Konstantyna Bazylika Narodzenia. Cudownie niegdyś ocalała dzięki nieistniejącemu już przedstawieniu Trzech Króli w bogatych, wschodnich szatach, których Persowie wzięli za swoich rodaków. Choć wejście do Bazyliki zamurowano, aby niewierni nie profanowali jej wjeżdżając do wnętrza konno, właśnie gest skłonu, uniżenia najwięcej mówi o tajemnicy tego miejsca. Bo któż inny tak by się uniżył dla człowieka, żeby przyjął ubóstwo stajni?

Pod ołtarzem, w podziemiu grota z zaznaczonym srebrną gwiazdą miejscem Narodzenia Zbawiciela i kaplicą, gdzie stał żłóbek. Prowadzą tu kręte schody – jedne od strony bazyliki, gdzie Maryja z ikony uśmiechem wita pielgrzymów, drugie z przejściem do katolickiego kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej, w którego podziemnej grocie wiele lat spędził św. Hieronim. Jakże dziwnie brzmią tu kolędy śpiewane w środku lata…

kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć foto prezentację



Tekst i zdjęcia: Anna Przybycińska

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Ex Oriente Lux - Etiopia, cz. 11

Zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka audycji Radia Watykańskiego "Ex Oriente Lux" poświęconej Etiopii autorstwa o. Rafała Zarzecznego SJ. Tym razem poświęconego urbanizacji tego starożytnego kraju.





 

piątek, 13 kwietnia 2012

Blaski Ziemi Świętej, cz. 2

Zapraszamy do uczestnictwa w wirtualnej podróży po kraju Chrystusa i Jego uczniów za sprawą nowego cyklu foto reportaży Anny Przybycińskiej zatytułowanego "Blaski Ziemi Świętej". 
 

Kura i kogut, czyli prawdziwy mężczyzna też płacze.

Ostatnie dni ziemskiego życia Jezusa przebiegają pomiędzy Jerozolimą i górą Oliwną. Dziś niewiele pozostało z gajów oliwnych. Znaczną część zbocza zajmuje cmentarz. Ten starożytny i bardziej nam współczesny, na który do swoich bliskich przychodzą rodziny i zamiast kwiatów na znak pamięci kładą małe kamyczki.

Na zboczu góry Oliwnej w stoi Bazylika Agonii, zwana także Kościołem Narodów, gdyż jej budowę w 1924 r. finansowało 12 krajów (Ameryka, Niemcy, Kanada, Belgia, Anglia, Hiszpania, Francja, Włochy, Meksyk, Chile, Brazylia i Argentyna). Ma 12 kopuł i skrywa w ciemnym wnętrzu skałę, na której Chrystus modlił się tuż przed pojmaniem. Skąd to wiemy? Mówi nam o tym tradycja i pozostałości poprzednich świątyń z IV i XI w. Tu był też Ogród Oliwny, po którym zostało kilka bardzo starych oliwek wyrosłych z korzeni jeszcze starszych drzew, a w nim grota Getsemani, gdzie posnęli uczniowie.

Na zboczu góry stoi też mały kościół w kształcie łzy. Dominus flevit – Pan zapłakał. Za ołtarzem niczym ogromy obraz rozpościera się panorama Świętego Miasta, które nie poznało czasu swego nawiedzenia. Na ołtarzu mozaika przedstawia kurę z pisklętami i cytat Mt 23.37 „Jeruzalem (….) Ile razy chciałem zgromadzić twe dzieci, jak ptak swe pisklęta…” Sam Chrystus zapłakał nad miastem, które za chwilę zostało zburzone a mieszkańcy rozproszeni. To jeden z nielicznych takich przypadków opisanych w Ewangelii. Wyjątkowe zdarzenie, zarazem tak bardzo ludzkie i wiele mówiące o miłości i cierpieniu Boga, który zamieszkał z ludźmi, ale nie został przez nich przyjęty i zrozumiany.

Po przeciwnej stronie doliny, stoi drugi kościół „od łez” i drugi płaczący mężczyzna – Piotr. Wcale jeszcze nie święty. Pewny siebie i zapewniający o bezgranicznym oddaniu Mistrzowi, nim kogut zapiał trzy razy się Go wyrzekł. Wyszedł z dziedzińca domu Kajfasza i zapłakał. Łzy skruchy, żalu i oczyszczenia. Błogosławione łzy nawrócenia. To chyba najlepsza odpowiedź na łzy Jezusa z Dominus flevit. Wzniesiony na miejscu domu arcykapłana kościół In Galicantu – nawiązuje nazwą do piania koguta. Płaskorzeźba na drzwiach przypomina historię św. Piotra, zaś loch w podziemiach był prawdopodobnie miejscem uwięzienia Jezusa.
Tuż obok kościoła odsłonięto starożytną rzymską drogę. Może właśnie po tych kamieniach szedł Jezus? W końcu to droga z Góry Oliwnej do Jerozolimy, którą tej nocy cierpienia Jezus musiał pokonać przynajmniej 2 razy.

kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć foto prezentację


Tekst i zdjęcia: Anna Przybycińska

czwartek, 5 kwietnia 2012

Blaski Ziemi Świętej, cz. 1

Zapraszamy do uczestnictwa w wirtualnej podróży po kraju Chrystusa i Jego uczniów za sprawą nowego cyklu foto reportaży Anny Przybycińskiej zatytułowanego "Blaski Ziemi Świętej".

Tam, gdzie nie ma Jezusa czyli paradoks z Ziemi Świętej

Ziemia Święta, ziemia obiecana wybranemu narodowi, ziemia ziemskiego życia Chrystusa. Piąta Ewangelia chrześcijan. Pobyt tu to niezwykłe doznanie. Intelektualne, gdy człowiek przypomina sobie słowa, wydarzenia z Biblii i cały kontekst historyczny; emocjonalne, gdy uświadamia sobie, że to właśnie tu się działo i sam na nowo przeżywa te wydarzenia; i fizyczne, gdy doskwiera zmęczenie, pragnienie i spiekota. To trochę jak podróż w czasie – uczniowie idą za Jezusem tyle, że On jest wśród nich obecny w inny sposób.

Jest takie miejsce w Ziemi Świętej, gdzie Chrystusa nie ma… To Jego grób. Przyszły tam rankiem niewiasty i zastały kamień odsunięty. Przybiegł Jan z Piotrem i zobaczył opadłe płótna. Przyszła spłakana Maria i otrzymała zapewnienie „nie ma Go tutaj, zmartwychwstał”… Grób jest pusty. Dziś też biegniemy do tego pustego grobu. Jest bardzo mały, ciasny. Tylko 2-3 osoby naraz mogą wejść na chwilę modlitwy, dotknąć płyty, która przykrywa miejsce złożenia Pana. Pozostali czekają w Przedsionku Anioła, lub przed kaplicą Grobu, w Bazylice Grobu Świętego. Obecny kształt kaplica Grobu zyskała w 1810 r. Nad nią wznosi się świetlista kopuła z IV - wiecznej rotundy Anastasis, złocona 12 promieniami.

Bazylika Grobu obecny kształt uzyskała w XIX wieku po pożarze z 1808 roku. Pierwsza bazylika i rotunda nad grobem powstały tu w 335 roku dzięki staraniom św. Heleny. Wielokrotnie niszczona i przebudowywana, obecny kształt zaczęła przybierać w XII w. dzięki krzyżowcom. Pieczę nad bazyliką sprawuje 6 kościołów chrześcijańskich: katolicki, grecko-prawosławny, ormiański, koptyjski, etiopski, i syryjsko-jakobicki. Każdy ma swoje kaplice i godziny nabożeństw. Niestety nie umieją się ze sobą porozumieć i do dziś funkcjonuje dekret sułtana z 1757 r. regulujący status własności w bazylice, a drzwi bazyliki na noc zamyka i klucz do nich przechowuje rodzina muzułmańska.

Bazylika posiada wiele kaplic. Najważniejsze to Golgota – z miejscem ukrzyżowania, gdzie można dotknąć skały, na której stał krzyż. Pod nią znajduje się kaplica Adama, gdzie miał pochowany pierwszy człowiek. Miejscem symbolicznym jest Kamień Namaszczenia, dla upamiętnienia zdjęcia z krzyża i namaszczenia ciała Jezusa przed złożeniem do grobu. Z kolei kaplica Znalezienia Krzyża wskazuje miejsce odnalezienie krzyża Chrystusa przez św. Helenę i rozpoznanie go, dzięki cudownemu uzdrowieniu.

W bazylice znajdują się ostatnie stacje drogi krzyżowej, która bieg swój rozpoczyna od łuku Ecce Homo i biegnie wąskimi uliczkami starego miasta. Gdyby nie kaplice i znaki na murach, nikt by się nie domyślił, co wydarzyło się w Jerozolimie 2000 lat temu. Tak jak wtedy, ludzie biegają, krzyczą, załatwiają swoje interesy, a pod ścianami domów i straganów leżą sterty śmieci. Co jakiś czas wśród tego zgiełku obojętności idzie grupa ludzi niosąc krzyż. Do dziś dla ortodoksyjnych Żydów znak przeklęty, na który się pluje. Od 2000 lat dla chrześcijan znak nadziei, błogosławieństwa i odkupienia.



kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć foto prezentację



Tekst i zdjęcia: Anna Przybycińska

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Warsztatowe propozycje na lato 2012


Zapraszamy do twórczego spędzenia urlopu-wakacji, korzystając z naszej propozycji "Twórcze lato w Garbatce", którą Pracownia Droga Ikony oragnizuje wraz z Centrum Kształcenia Ustawicznego w Garbatce-Letnisko. W programie, który zostanie zrealizowany w dwóch turnusach w lipcu i w sierpniu w malowniczym miasteczku otoczonym Puszczą Kozienicką, znajdziecie pięć ciekawych propozycji 11-dniowych warsztatów twórczych:

- ikonopisanie (kurs podstawowy)
- snycerka - rzeźba ornamentu (kurs podstawowy i zaawansowany)
- układanie mozaiki wg tradycji bizantyńskiej (wprowadzenie w technikę)
- stolarka - wyrób podobrazi i kiotów do ikon (dla amatorów majsterkowania)
- rzeźbiarskie techniki odlewnicze (magiczna sztuka zatrzymywania przemijającego czasu)


Prowadzącymi zajęcia są twórcy posiadający własne pracownie artystyczne.

O szczegółach tych warsztatów oraz o zapisach można przeczytać w zakładce Propozycje.




Jednocześnie zapraszamy do wzięcia udziału w warsztatach ikonopisania 2-stopnia, poświęconych ikonie Matki Bożej. 10-dniowe warsztaty odbędą się w w ośrodku ECCC w Warszawie-Falenicy. Warsztaty przeznaczone są dla osób, które już zaznajomione są z techniką tempery stosowaną w ikonopisaniu. Szczegóły również w Propozycjach.